Stępiński jest liderem przygotowującej się do przyszłorocznych mistrzostw Europy reprezentacji do lat 21. W tym roku Polacy rozegrali pięć towarzyskich spotkań, z których cztery wygrali. Nie zdołali jedynie pokonać we wrześniu Węgrów, z którymi zremisowali w Lublinie 1:1. I właśnie w tym meczu piłkarz FC Nantes nie zdobył bramki. Poza tym 21-letni zawodnik trafiał do siatki w zwycięskich konfrontacjach z Finlandią (1:0), Białorusią (3:0), Ukrainą (2:0) oraz Czarnogórą (6:0).
Właśnie w tym ostatnim rozegranym w Gdyni spotkaniu Stępiński popisał się pięknym uderzeniem z 25 metrów w samo okienko bramki rywali. Pomimo efektownego zwycięstwa reprezentant biało-czerwonych nie popadł w euforię.
- zauważył.
W tym samym czasie kiedy młodzieżówka rozgrywa towarzyskie spotkania, pierwsza reprezentacja walczy o punkty w eliminacjach mistrzostw świata. Stępiński, który pojechał na seniorskie mistrzostwa Europy do Francji, nie był jednak zawiedziony brakiem powołania przez trenera Adama Nawałkę.
- zapewnił.
Na razie były zawodnik Ruchu Chorzów spełnia te kryteria, bo strzela bramki zarówno w młodzieżówce jak i w lidze francuskiej.
- przyznał.
Z pewnością w FC Nantes mogą być zadowoleni z tego nabytku. W pięciu meczach Polak strzelił bowiem dwie bramki, co stanowi połowę dorobku jego drużyny oraz zaliczył asystę. Zawodnik popularnych „kanarków” uważa jednak, że jest zdecydowanie za wcześnie na ocenę jego gry we Francji.
- stwierdził.
Dobry humor młodemu napastnikowi zmąciła jedynie odniesiona w meczu eliminacyjnym do mistrzostw świata 2018 z Danią (3:2) poważna kontuzja jego kolegi z reprezentacji Arkadiusza Milika.
- podsumował Stępiński.