Włosi w pierwszym meczu przegrali ze Szwedami 0:1. W rewanżu w Mediolanie kibice nie obejrzeli goli i w ten sposób reprezentacji Italii zabraknie na MŚ po raz pierwszy od 1958 roku.
Media we Włoszech brak awansu nazwały "apokalipsą" i "kompromitacją". Dziennikarze nie oszczędzili nikogo poza Buffonem, który najpierw jako jedyny na San Siro podczas odgrywania szwedzkiego hymnu bił brawo, gdy cały stadion gwizdał, a po ostatnim gwizdku sędziego utonął we łzach.
Gianluigi Buffon shows his class when the Italian fans booed during the Swedish National. pic.twitter.com/sX2DcNS60n
— JT (@J1888T) 14 listopada 2017
Doświadczony bramkarz już wcześniej zapowiadał, że zakończy karierę po mundialu w Rosji. W poniedziałek potwierdził, że nie wystąpi już w drużynie narodowej.
I didn't understand a word but this broke my heart 💔😕#ItalySweden #ITASWE #ITASVE #ايطاليا_السويد #Buffon pic.twitter.com/SvBFg9TyOF
— Chu😏 (@chi_cus) 14 listopada 2017
- powiedział Buffon.