Dziennik.pl logo

Polityka na murawie. Na mundialu w Rosji FIFA kilkakrotnie wszczynała postępowanie dyscyplinarne

15 lipca 2018, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezes FIFA Gianni Infantino i prezydent Rosji Władimir Putin
Prezes FIFA Gianni Infantino i prezydent Rosji Władimir Putin/PAP
Przepisy są jasne: piłkarze nie mogą w trakcie meczu manifestować politycznych poglądów. W praktyce bywa różnie – przekonaliśmy się o tym także w czasie rosyjskiego mundialu.

Kaliningrad, 22 czerwca, 52. minuta meczu Serbia – Szwajcaria na piłkarskich mistrzostwach świata. Granit Xhaka, mający kosowskie korzenie reprezentant Szwajcarii, po zdobyciu wyrównującego gola składa ręce w taki sposób, by symbolizowały dwugłowego albańskiego orła. Kontekst polityczny jest czytelny: zamieszkane przez Albańczyków Kosowo przed 10 laty ogłosiło oderwanie się od Serbii, która tego faktu jednak nie uznaje. W ostatniej minucie meczu zwycięską bramkę dla Szwajcarii strzela inny pochodzący z Kosowa piłkarz – Xherdan Shaqiri, po czym wykonuje dokładnie taki sam gest. Po meczu obaj tłumaczą, że było to zupełnie spontaniczne zachowanie, lecz Serbowie uznają to za prowokację i żądają ich ukarania. FIFA wszczęła postępowanie dyscyplinarne, lecz ostatecznie nie doszukała się prowokacji ani podburzania, co automatycznie skutkowałoby zawieszeniem na dwa kolejne mecze, a jedynie nałożyła na nich kary po 10 tys. franków szwajcarskich za niesportowe zachowanie.

Kilkanaście dni później komitet dyscyplinarny rozpatrywał podobną sprawę – tym razem przedmiotem badania było nagranie wideo zamieszczone przez Chorwata Domagoja Vidę, który bramkę zdobytą w zwycięskim ćwierćfinałowym meczu z Rosją zadedykował Ukrainie i opatrzył to używanym przez tamtejszych nacjonalistów okrzykiem „Chwała Ukrainie!”. Vida, który przez pięć lat grał w Dinamie Kijów, później tłumaczył, że to był żart i właściwie to lubi Rosjan, więc skończyło się jedynie na upomnieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Autor bez zdjęcia
Bartłomiej Niedziński
Dziennikarstwem zajmuje się od 11 lat, przed „DGP” pracował m.in. w Polskiej Agencji Prasowej, „Życiu”, „Przekroju”, „Fakcie” i „Dzienniku”. Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Interesuje się Europą Zachodnią, w tym przede wszystkim Wielką Brytanią i Irlandią, Ameryką Łacińską, a także rynkami surowcowymi.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraBoris Johnson kontra "najniebezpieczniejsza kobieta Wielkiej Brytanii". Kto wygra to starcie? »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj