Nie dość, że zaczął od czerwonej kartki, to wkrótce może mieć problemy z miejscem w składzie. Działacze Racingu Santander tuż przed końcem letniego "okna transferowego" kupili dwóch zawodników, a zimą planują sprowadzenie klasowego napastnika. W tej sytuacji Ebi Smolarek może zostać tylko rezerwowym.
Marcelino Garcia, trener Santander, już latem bardzo chciał wzmocnić zespół. Po odejściu Nikoli Żigica w Racingu poszukiwali środkowego napastnika. Smolarek jest także graczem ofensywnym, ale gra raczej na boku.
Szkoleniowiec Santander dostał pozwolenie na kupno klasowego strzelca, ale transfer będzie możliwy dopiero zimą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl