Gdy brakuje argumentów sportowych, uciekają się do szczęścia. Fińscy kibice liczą, że podczas dzisiejszego meczu z Polską pomoże im... sowa. Gdy ptak "Bubi" zjawia się na Stadionie Olimpijskim, to Skandynawowie wygrywają. Tak było podczas spotkania z Belgią. Jednak my mamy nadzieję, że biało-czerwoni wygrają z ekipą "Suomi".
"Bubi" zjawił się pierwszy raz podczas meczu Finlandii w czerwcu tego roku. Ptak dwa razy usiadł na poprzeczce bramki Belgów, a piłkarze gospodarzy dwukrotnie trafili do siatki.
Dzisiaj Finowie liczą na powtórkę z historii. Choć sowy już dawno nikt nie widział, to kibice mają nadzieję, że "Bubi" zjawi się na Stadionie Olimpijskim. Oby nasi piłkarze nie przestraszyli się obecności ptaka przynoszącego szczęście i wygrali z ekipą "Suomi".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl