Dziennik Gazeta Prawana logo

Jarosław B. usłyszał zarzuty. Były piłkarz wyjdzie na wolność po wpłaceniu 20 tys. zł kaucji

18 kwietnia 2019, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były piłkarz Jarosław B. (C) doprowadzany do Komendy Miejskiej Policji w Sopocie
Były piłkarz Jarosław B. (C) doprowadzany do Komendy Miejskiej Policji w Sopocie/PAP
Prokuratura postawiła w środę znanemu byłemu piłkarzowi Jarosławowi B. dwa zarzuty udzielenia innej osobie środka psychoaktywnego. Sportowiec wyjdzie na wolność po wpłaceniu 20 tys. zł kaucji. Prokuratura orzekła wobec niego dozór policji i zakaz kontaktu ze świadkami.

Jarosław B. został zatrzymany we wtorek. Prokuratura w Sopocie poinformowała, że mężczyznę zatrzymano w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. We wtorek i w środę policja oraz prokuratura prowadziły „czynności z udziałem” mężczyzny; organa ścigania odmówiły bliższych informacji.

W środę późnym wieczorem Mariusz Duszyński z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku poinformował PAP, że zajmująca się sprawą sopocka prokuratura postawiła Jarosławowi B. zarzuty "udzielenia innej osobie środka psychoaktywnego". Taki czyn zagrożony est karą do 3 lat więzienia.

Duszyński dodał też, że – decyzją prokuratury - sportowiec może wyjść na wolność o wpłaceniu 20 tys. zł kaucji. Prokuratura orzekła wobec niego dozór policji i zakaz kontaktu ze świadkami.

Adwokat Mateusz Dończyk, pełnomocnik kobiety oskarżającej zatrzymanego, powiedział PAP, że jego klientka twierdzi, iż została zgwałcona przez Jarosława B. Do zdarzenia miało dojść w nocy z ub. piątku na sobotę w jednym z hoteli na terenie Sopotu. „Klientka podejrzewa, że została też odurzona narkotykami” – powiedział Dończyk dodając, że z relacji kobiety wynika, iż „straciła świadomość”.

Adwokat poinformował też, że w sobotę nad ranem kobieta miała wrócić do domu zamówioną najprawdopodobniej przez obsługę hotelu taksówką. Gdy doszła do siebie zgłosiła się do lekarza, który dokonał obdukcji, a następnie na policję. Dończyk dodał, że w poniedziałek kobieta została przesłuchana przez sąd w obecności prokuratora oraz biegłego psychologa. Wyjaśnił że jego klientka jest w bardzo złym stanie psychicznym.

Pełnomocnik sportowca mec. Olga Jędraszko powiedziała z kolei, że „Jarosław B. sam stawił się na komisariacie policji w Sopocie, gdy dowiedział się o kierowanych przeciwko niemu zarzutach”. „Oskarżenia kierowane przeciwko niemu nie są oparte na prawdzie” – powiedziała Jędraszko.

Zaapelowała też do mediów, by „z uwagi na dobro dzieci i rodziny” jej klienta „powstrzymać się od formułowania pochopnych wniosków i jednoznacznych ocen”.

Jarosław B. grał m.in. w Lechii Gdańsk, Amice Wronki oraz Widzewie Łódź, a od 2014 roku jest jednym ze szkoleniowców w gdańskiej Lechii. Jego życiową partnerką była aktorka Anna Przybylska, która zmarła w 2014 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj