Jakub Błaszczykowski był jednym z najlepszych zawodników w meczu z Finami. Po spotkaniu odwiedził go premier Jarosław Kaczyński. "Po raz pierwszy w życiu dostałem pochwałę od premiera. Miło, że tak ważna osoba powiedziała o mnie coś fajnego, ale nie można tego długo rozpamiętywać" - twierdzi polski pomocnik.
Błaszczykowski jest zadowolony z remisów w meczach z Portugalią i Finlandią. "Graliśmy na wyjazdach i nie pozwoliliśmy się pokonać najgroźniejszym rywalom. Jesteśmy na dobrej drodze, a terminarz nie jest zły. Teraz mamy u siebie Kazachstan i Belgię, a to okazja do zgarnięcia sześciu punktów" - mówi "Super Expressowi" piłkarz.
Od nowego sezonu jest zawodnikiem niemieckiej Borussii Dortmund. "Nie spodziewałem się, że się tak szybko zaaklimatyzuj. Atmosfera jest dobra, nie ma podziału na starych, młodych, nowych i zasiedziałych. Przez to jest mi łatwiej. Mam już kilku dobrych kolegów, zwłaszcza Paragwajczyka Nelsona Valdeza. On ma żonę z Polski, więc łatwiej o kontakt. Kilka razy byliśmy u nich na grillu" - opowiada Błaszczykowski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl