Stomil przez ostatnie 3-4 lata borykał się na krawędzi spadku i upadku. W tej chwili ta sytuacja zdecydowanie się zmieniłam - ocenił olsztyński szkoleniowiec.

Zdaniem Zajączkowskiego, w nowym sezonie jego zespół będzie walczyć o zwycięstwo w każdym meczu. Nie sprecyzował natomiast, czy i jakie cele wynikowe postawiły mu władze klubu.

Po tych chudych latach na pewno wszyscy będą oczekiwali od Stomilu lepszej jakości piłkarskiej i lepszego miejsca. Na pewno nie będziemy walczyli o utrzymanie, ale gdzieś w naszych głowach są inne cele" - stwierdził.

Powiedział też, że okres przygotowawczy przebiegał "bardzo harmonijnie". Piłkarze Stomilu byli na dwóch zgrupowaniach, rozegrali szereg sparingów. Najważniejsza jest w tym praca, jaką wykonaliśmy i atmosfera jaka nam towarzyszyła - podkreślił.

Jak przyznał, jego założeniem było, żeby po zakończeniu poprzedniego sezonu pozostała w klubie większość zawodników, którzy przyczynili się do sukcesu, jakim było utrzymanie w 1. lidze. Szkoleniowiec chciał również, żeby doszli zawodnicy związani w przeszłości ze Stomilem lub pochodzący z regionu. I tak też się stało - zaznaczył.

Do drużyny dołączyli m.in. Wiktor Biedrzycki (Wigry Suwałki), Artur Siemaszko (GKS Tychy) i Rafał Remisz (GKS Katowice), a także Mateusz Cetnarski (Górnik Łęczna), Jakub Tecław (Ruch Wysokie Mazowieckie), Ołeh Tarasenko (Czerkaszczyna - Akademija Biłozirja). Odeszli m.in. Maciej Pałaszewski (Śląsk Wrocław), Płamen Kraczunow (Zagłębie Sosnowiec) i Michał Góral (Zagłębie Sosnowiec).

Przed rozpoczęciem rozgrywek w klubie z Olsztyna zmienił się właściciel, co ma zagwarantować stabilność finansową i organizacyjną. Olsztyński pierwszoligowiec był w kryzysie od kilku lat. Sytuację miało poprawić przekształcenie go w 2015 r. ze stowarzyszenia kultury fizycznej w spółkę akcyjną, której właścicielem została gmina Olsztyn. Jednak na początku 2019 r. okazało się, że klub jest na skraju bankructwa.

W połowie lipca nowym inwestorem strategicznym klubu został Michał Brański, przedsiębiorca związany z branżą internetową. Gmina - sprzedając mu większościowy pakiet akcji Stomilu Olsztyn SA - zobowiązała się do pokrycia starych zobowiązań spółki, sięgających ponad 4 mln zł. Będzie też przez trzy lata przeznaczała po 2 mln zł na bieżącą działalność klubu, a do końca przyszłego roku ma zapewnić dodatkowych 2,5 tys. miejsc na stadionie. Władze miasta i kibice liczą, że prywatny inwestor doprowadzi do rozwoju klubu.

Olsztynianie zainaugurują rozgrywki w sobotę 27 lipca wyjazdowym spotkaniem z beniaminkiem GKS Bełchatów.