Nerwy trzeba umieć trzymać na wodzy. Peruwiański bramkarz Juan Flores będzie musiał to jeszcze poćwiczyć. W trakcie meczu wyjazdowego jego drużyny Cienciano z Total Clean zdenerwował się na chłopca podającego piłki i go kopnął. Trafił za to do aresztu.
Juana Floresa trafił szlag, bo chłopiec, który podawał piłki, przez cały mecz naigrawał się z niego i dowcipkował. W pewnym momencie, zamiast podać bramkarzowi piłkę, która wyleciała za linię końcową, rzucił nią w niego. Flores nie wytrzymał i kopnął chłopca.
Grozi mu za to nawet więzienie. W jego obronie stanął działacz Cienciano, Jose Quispe. "Ten chłopiec cały czas denerwował naszego bramkarza. Flores poskarżył się nawet sędziemu, ale ten nie zareagował" - żalił się Quispe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl