"Papierosy owszem, natomiast o alkoholu nie ma mowy" - podkreśla bramkarz reprezentacji Polski. Artur Boruc ma półroczny zakaz picia, który sam sobie narzucił. "Od dwóch miesięcy zero procentów. Zostały jeszcze cztery" - mówi piłkarz Celtiku Glasgow.
Bramkarz specjalnie nie kryję się z tym, że pali papierosy. "Znam sytuacje, gdy zawodnik pali ze swoim trenerem i nikt nie robi z tego problemu. Tylko u nas
komuś to przeszkadza" - żali się Boruc.
Polak twierdzi, że w Szkocji nikt nie patrzy na to, co piłkarz robi po treningu, tylko na to, jak wygląda na boisku podczas meczu i treningu. "To, na co może sobie pozwolić zawodnik, to kwestia indywidualna. Jeden lubi wariować przed meczem, drugi nie. Wieczorami możesz łazić po mieście, bylebyś na meczu dał z siebie wszystko" - opowiada w magazynie "Futbol.pl" Boruc.
W środę drużyna naszego zawodnika awansowała do ćwierćfinału Pucharu Ligi Szkockiej po wyjazdowym zwycięstwie 2:1 nad Dundee. Boruc rozegrał znakomite spotkanie. Cały mecz na ławce rezerwowych Celtiku przesiedział reprezentacyjny napastnik Maciej Żurawski.
Polak twierdzi, że w Szkocji nikt nie patrzy na to, co piłkarz robi po treningu, tylko na to, jak wygląda na boisku podczas meczu i treningu. "To, na co może sobie pozwolić zawodnik, to kwestia indywidualna. Jeden lubi wariować przed meczem, drugi nie. Wieczorami możesz łazić po mieście, bylebyś na meczu dał z siebie wszystko" - opowiada w magazynie "Futbol.pl" Boruc.
W środę drużyna naszego zawodnika awansowała do ćwierćfinału Pucharu Ligi Szkockiej po wyjazdowym zwycięstwie 2:1 nad Dundee. Boruc rozegrał znakomite spotkanie. Cały mecz na ławce rezerwowych Celtiku przesiedział reprezentacyjny napastnik Maciej Żurawski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|