Telewizja publiczna robi wszystko, żeby zniechęcić do siebie kibiców. W czwartek Dyskobolia Grodzisk Wlkp. grała z Crveną Zvezdą Belgrad w Pucharze UEFA. Relacja "na żywo" była opóźniona o prawie 25 minut, bo trzeba było dać telenowelę "Barwy szczęścia". To kolejna wpadka TVP.
Szefowie telewizji traktują relacje sportowe jako zło konieczne. Bez wyrzutów sumienia przerywają mecze, które oglądają setki tysięcy kibiców. Zamiast tego puszczają przemówienia polityków.
Podobnie było w czwartkowym meczu Dyskobolii Grodzisk Wlkp. z Crveną Zvezdą Belgrad. Relacja "na żywo" rozpoczęła się później o 25 minut. Kibice, którzy chcieli obejrzeć Adriana Sikorę i spółkę w akcji, zamiast tego mogli się rozkoszować telenowelą "Barwy szczęścia".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|