Dziennik Gazeta Prawana logo

Pobił fotografa, a teraz błaga o przebaczenie

1 maja 2008, 13:56
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Najpierw załatwił na cacy fotoreportera, a teraz błaga o przebaczenie. Kilka dni temu, podczas świętowania prawosławnej Wielkanocy w jednej z barcelońskich restauracji, była legenda Barcy, Christo Stoiczkow wkurzył się nie na żarty. Wszystko przez fotografa, który chciał mu zrobić zdjęcie. Zdjęcia nie zrobił, a przy okazji... stracił zęby. Teraz były piłkarz przeprasza swoją ofiarę.

Stoiczkow wywołał w Bułgarii - swej ojczyźnie - prawdziwą burzę. A to dlatego, że pobity fotograf, jak się okazało, był rodakiem chodzącej legendy Barcelony.

"Przepraszam wszystkich, którzy mnie szanują. Zareagowałem spontanicznie, działając w obronie rodziny" - tłumaczy się teraz Stoiczkow na łamach prasy.

Gdyby fotograf podszedł i zapytał o możliwość zrobienia fotografii, całej sprawy w ogóle by nie było - zapewnia były piłkarz i trener kadry narodowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj