Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku Tomasz Adamski poinformował, że oskarżony "udzielił dwóm osobom po jednej porcji konsumpcyjnej kokainy".

Reklama

Uznając, że wina i społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, a okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości, sąd warunkowo umorzył postępowanie karne wobec oskarżonego na okres próby wynoszący jeden rok - wyjaśnił sędzia.

Ponadto, sąd orzekł wobec Bieniuka (zgodził się na podanie danych osobowych – red.) świadczenie na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej w kwocie pięciu tysięcy złotych oraz obciążył kosztami procesu.

Proces sportowca ruszył w połowie lutego. Sąd na wniosek obrońców oskarżonego wyłączył jawność postępowania. Pan Jarosław Bieniuk jest niewinny. Żadnych innych komentarzy w tej sprawie nie będzie – mówił dziennikarzom przed rozpoczęciem rozprawy jeden z obrońców b. piłkarza, Dariusz Makowski.

Początkowo prokuratura sprawdzała, czy Bieniuk dopuścił się gwałtu, o co oskarżyła go 29-letnia Sylwia Sz. Według niej, miało do tego dojść w hotelu, w którym wspólnie imprezowali. B. piłkarz sam stawił się w komisariacie policji w Sopocie, gdy się dowiedział o prowadzonym przeciwko niemu śledztwie. Został zatrzymany i usłyszał dwa zarzuty dotyczące udzielania dwóm osobom narkotyków, w tym kobiecie, która go oskarżyła o gwałt. Już wtedy prokuratura informowała, że zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw do postawienia b. sportowcowi zarzutu gwałtu.

W przekazanym mediom 18 kwietnia 2019 roku oświadczeniu Bieniuk napisał, że jest niewinny, a oskarżenia wobec niego są nieprawdziwe i formułowane w celu osiągnięcia korzyści materialnych.

40-letni Bieniuk grał w piłkę nożną m.in. w Lechii Gdańsk, Amice Wronki i Widzewie Łódź. Osiem występował w reprezentacji Polski, strzelił jedną bramkę w towarzyskim meczu z Maltą w grudniu 2003 r. Od 2014 r. jest członkiem sztabu szkoleniowego gdańskiej Lechii.

Bieniuk ma troje dzieci ze związku z aktorką Anną Przybylską, która zmarła na raka w 2014 r.