Po kompletnie nieudanym sezonie w Wiśle Radosław Matusiak nie załapał się do kadry na Euro. Ci, którzy myśleli, że to już koniec jego kariery, srogo się jednak mylili. "Radomatu" wraca do wysokiej formy w holenderskim SC Heerenveen. Strzelił już sześć bramek w sparingach.
Wisła nie chciała Matusiaka, więc wrócił do Heerenveen. I trafił już w pierwszym sparingu z Gasterlan-Sleat. W następnym, z 't Fean '58 strzelił dwie bramki. Błysnął również w kolejnych meczach towarzyskich - w środę z Veendam i w piątek z Drachter Boys, w których zdobył po jednym golu.
Wygląda na to, że pesymiści za szybko skreślili naszego napastnika. Wszystko jednak wyjaśni się w lidze - czytamy w serwisie gazeta.pl. Rozgrywki holenderskiej ekstraklasy zaczynają się pod koniec sierpnia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|