Dziennik Gazeta Prawana logo

Paolo Rossi nie żyje. Zmarł bohater mundialu z 1982 roku

10 grudnia 2020, 08:49
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
paolo Rossi
<p>paolo Rossi</p>/PAP/EPA
W wieku 64 lat w nocy ze środy na czwartek zmarł w Rzymie słynny piłkarz Paolo Rossi, bohater mistrzostw świata 1982 roku w Hiszpanii. "Niezapomniany +Pablito+"- wspominają go dziennikarze z telewizji RAI, z którą współpracował w ostatnich latach.

Świat włoskiego sportu pogrążył się w żałobie. Przypomina się, że Włosi zakochali się w Rossim podczas zwycięskiego dla nich mundialu, który zamienił w bajkę i pasmo ogromnych emocji.

"" - podkreśliła "" żegnając uwielbianego piłkarza, którzy zmarł w wyniku nieuleczalnej choroby.

Dziennik dodał: "".

"" - przypomniała włoska gazeta.

Dzięki niemu włosi świętowali

To dzięki Rossiemu, który strzelał bramki jak szalony, tamtego lata wszyscy Włosi wyszli na place świętować zwycięstwo - podkreślają media.

Urodzony 23 września 1956 roku w Prato w Toskanii piłkarz rozpoczął karierę w Como. Potem grał w Vicenzy, w Perugii, a w latach 1982-1985 w Juventusie, m.in. wspólnie ze Zbigniewem Bońkiem i Michelem Platinimi.

W 1982 roku oszołomił wszystkich na mundialu, na który pojechał niemal w ostatniej chwili, gdy skrócono mu karę dwuletniej dyskwalifikacji za udział w aferze z handlem meczami. Dołączył prawie w biegu do "Squadra Azzura" i już nie dało się go zatrzymać. Na mistrzostwach świata strzelił 6 bramek, w tym dwie w półfinale polskiej drużynie pod wodzą Antoniego Piechniczka.

W reprezentacji kraju zdobył łącznie 20 bramek w 48 meczach.

Po Juventusie grał jeszcze w AC Milan i Veronie. Karierę zawodnika zakończył w 1987 roku z powodu kontuzji kolan.

Trafił na sporządzoną przez FIFA listę stu najlepszych piłkarzy XX wieku.

W 2016 roku Paolo Rossi wydał wspomnienia "1982. Mój mityczny Mundial". W jednym z wywiadów w związku z premierą książki król strzelców opowiedział: "".

Wskazywał: "".

Rossi przyznał, że nikt nie spodziewał się, iż w mistrzostwach świata strzeli trzy bramki Brazylii, dwie Polsce i jedną w finale Niemcom.

" - zaznaczył, choć zapewnił, że "nic złego nie zrobił".

"Reprezentacja była moją prawdziwą drużyną, bardziej niż klub. Byliśmy rodziną; także dzisiaj jesteśmy dla siebie kimś więcej niż byłymi kolegami" - powiedział "Pablito" cztery lata temu.

Przez wiele lat był komentatorem sportowym w stacjach telewizyjnych. W 2011 roku wystąpił we włoskiej edycji "Tańca z gwiazdami" w stacji RAI. Prowadził także ośrodek agroturystyczny w Toskanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj