Dziennik Gazeta Prawana logo

Hejtujący Lewandowskiego niczym się nie różnią od stadionowych wandali [OPINIA]

24 marca 2021, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Andrzej Duda (L) i Robert Lewandowski (P) podczas uroczystości wręczenia Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, w Pałacu Prezydenckim w Warszawie
<p>Prezydent Andrzej Duda (L) i Robert Lewandowski (P) podczas uroczystości wręczenia Krzyża Komandorskiego Orderu Odrodzenia Polski, w Pałacu Prezydenckim w Warszawie</p>/PAP
Najlepszy polski piłkarz wszech czasów został odznaczony wysokim odznaczeniem państwowym. Oczywiście, że jest w tym trochę polityki i PR-u - jak zawsze i wszędzie przy takich okazjach - ale też czas, miejsce, okoliczności i uhonorowany nie budzą żadnych wątpliwości.

Dyspozycja podziwiana od lat, sukcesy sportowe i szereg międzynarodowych laurów indywidualnych dla RL9 w 2020 roku oraz trwający wyścig z legendarnym rekordem ikony niemieckiej piłki to bezdyskusyjnie wspaniała promocja Polski - tym bardziej wartościowa, że na wielu płaszczyznach weryfikująca stereotyp Polaka zagranicą. Sportowiec perfekcjonista, wybitnie powtarzalny na najbardziej podziwianej pozycji najpopularniejszego sportu i głowa rodziny. Ojciec stroniący od skandali i podziwiany przez światowe autorytety swojej dyscypliny.

Atakowanie go w tych okolicznościach ma tyle samo klasy i subtelności co stadionowy język przemocy. Hejtujący Roberta niczym się nie różnią od stadionowych wandali. Wytykanie Lewandowskiemu przyjęcia Orderu świadczy również o braku zrozumienia sensu i tradycji tego odznaczenia. Rządy i prezydenci się zmieniali, a Order Odrodzenia Polski jest czymś wybitnie ponad. Obawiam się, że ponad poziom zrozumienia dla dzisiejszego szerszego odbiorcy, ale to inny temat - nie mniej smutny.

To szczególne wyróżnienie dla rzadkiego gatunku człowieka - robiącego swoje na wybitnym poziomie i w trudnych warunkach lub czasach. Nie przyznaje się go często, a rzadkość tych zjawisk jest zapewne przyczyną niezrozumienia.

Na tym polu aktywności polityka ma wiele wspólnego z piłkarską rozgrywką. Gra się tak jak przeciwnik pozwala, a niewykorzystane sytuacje lubią się mścić. Skuteczny napastnik potrafi wykorzystać pół sytuacji do gola i to zrobili Prezydent oraz Premier.

To co wydarzyło się potem w przestrzeni medialnej, to seria kompulsywnych goli samobójczych. Takie - póki co - ich autorom zwycięstw nie dają, a przy tak słabej postawie okoliczności do rewanżu może zabraknąć.

Jest w języku włoskim takie określenie: buonsenso. Najbliżej mu do zdrowego rozsądku, ale ma i ciut ze złotego środka, odrobinę roztropności oraz niemało rozwagi. Wszyscy niby tęsknimy do "starych dobrych czasów". Aby wróciły musimy wiele zmienić - poczynając od przywrócenia w praktyce wspomnianych pojęć

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj