Dziennik Gazeta Prawana logo

Piechniczek: Eksperymentować można w meczach z Andorą czy San Marino

26 marca 2021, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paulo Sousa
<p>Paulo Sousa</p>/PAP/EPA
"Nowe jeszcze nie zadziałało, a stare – na szczęście – nie odeszło w niepamięć” – powiedział były trener piłkarskiej reprezentacji Polski Antoni Piechniczek po czwartkowym wyjazdowym remisie biało-czerwonych z Węgrami 3:3 w eliminacjach mistrzostw świata.

 - ocenił trener, który polską reprezentację doprowadził do trzeciego miejsca na mistrzostwach świata w 1982.

Spotkaniem w Budapeszcie w roli selekcjonera Polaków zadebiutował Paulo Sousa. Portugalczyk na środku obrony postawił na parę młodych graczy Michała Helika i Jana Bednarka.

- stwierdził

Podkreślił, że Sousa na pewno chciał wypaść w czwartek jak najlepiej.

Nos do zmian

– zauważył Piechniczek, który dwukrotnie wprowadził Polaków do finałów MŚ.

Zgodził się, że Portugalczyk miał 'nosa” do zmian.

 – ocenił.

Zaznaczył, że podobało mu się, ze Polacy potrafili dwukrotnie doprowadzić do remisu, ale zabrakło „pójścia za ciosem” przy stanie 2:2.

– zakończył były wiceprezes PZPN.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj