Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie będą mieli swoją FC Barcelonę

16 listopada 2008, 14:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykanie bardzo nie lubią, gdy ktoś ich w czymś przewyższa. To jednak w Europie są takie kluby, którym kibicują fani z całego świata - Manchester United, Real Madryt, czy FC Barcelona. Co więc trzeba zrobić? Amerykanie zdecydowali - na ich kontynencie powstanie filia wielkiej Barcy. Szefowie klubu z Katalonii, wietrząc w tym znakomity biznes, już zacierają ręce.

Amerykańska FC Barcelona będzie oficjalną filią tej katalońskiej i od 2010 roku klub ten zostanie zgłoszony do rozgrywek amerykańskiej Major Soccer League (MLS).

Wiadomo już, że amerykańska Barca będzie miała swoja siedzibę w Miami, a w drużynie może zagrać nawet Thierry Henry. Francuz nie czuje się dobrze w Katalonii, ale władze klubu nie chcą się z nim rozstawać, więc... planują dać mu szansę w amerykańskiej wersji Barcy. Wszystko po to, by odpowiednio zareklamować markę Barcelony w USA.

Filię Barcelony na Florydzie zakłada Marcelo Claure, boliwijski biznesmen i pracownik "Dumy Katalonii" - czytamy w portalu wp.pl. "Henry jest idealnym kandydatem ponieważ w wielu wywiadach podkreślał jak bardzo lubi Stany Zjednoczone" - mówi bez ogródek Claure.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj