Dziennik Gazeta Prawana logo

Sousa nie podpisał umowy z Flamengo, bo brakuje porozumienia z PZPN

26 grudnia 2021, 19:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Paulo Sousa
<p>Paulo Sousa</p>/Newspix
Brazylijscy komentatorzy nie kryją zdziwienia informacją o rzekomym porozumieniu się selekcjonera piłkarskiej reprezentacji Polski Paulo Sousy z Flamengo Rio de Janeiro. Zaskakuje ich, że do utytułowanego klubu ma trafić szkoleniowiec ze skromnym bagażem sukcesów.

Jak powiedział w rozmowie z PAP dziennikarz czołowej gazety Rio de Janeiro “O Dia” Vene Casagrande rzekome zawarcie umowy przez Flamengo z Sousą należy odbierać jako “dużą niespodziankę”.

- zaznaczył znany brazylijski komentator sportowy.

Casagrande wskazał, że gdyby rzeczywiście doszło do zawarcia umowy o pracę pomiędzy Flamengo a Paulo Sousą obecny selekcjoner Polski stałby się “jednym z najmniej znanych trenerów w historii tego brazylijskiego klubu”.

- wskazał dziennikarz “O Dia”, zaznaczając, że trener “Orłów” miał już jednak w swoim dorobku ważne trofea zdobyte w Portugalii, kiedy w 2019 r. przybył do Rio de Janeiro.

Vene Casagrande wskazał, że brazylijska opinia publiczna jest tymczasem bardzo zainteresowana wartością kary, którą miałby zapłacić Paulo Sousa w sytuacji zerwania przez Portugalczyka kontraktu z PZPN.

Z kolei brazylijski portal Lance podał w niedzielę, że Paulo Sousa już w grudniu podczas 7-dniowej wizyty wysłanników Flamengo w Portugalii spotkał się z nimi wyrażając zainteresowanie pracą dla klubu z Rio de Janeiro.

- ustalił brazylijski portal, zaznaczając, że głównym celem wizyty w Lizbonie było zakontraktowanie Jorge'a Jesusa.

Jak ustalił dziennikarz portalu Lance Joao Borges pomimo gotowości Flamengo i Sousy do zawarcia umowy o pracę “nic jeszcze nie zostało sformalizowane, ani podpisane”.

- podsumował brazylijski portal.

Paulo Sousa, który objął pracę selekcjonera Polski w styczniu 2021 r., w swoim dorobku trenerskim ma tylko dwa zwycięstwa w rozgrywkach krajowych lig piłkarskich: Izraela z Maccabi Tel Awiw oraz w szwajcarskiej z FC Basel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHubert Hurkacz ukarany za przeklinanie. Tyle musi zapłacić »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj