Hurkacz na liście ukaranych tenisistów
Hurkacz na Wimbledonie wystartował po dwuletniej przerwie. W 2024 roku w stolicy Anglii doznał kontuzji kolana, która ciągnęła się za nim przez półtora roku. W niedzielę w Londynie nie zdołał dokończyć meczu 1/8 finału z Niemcem Janem-Lennardem Struffem. Przy stanie 6:3, 7:6 (7-5), 6:7 (2-7), 5:7, 2:4 skreczował z powodu urazu mięśni brzucha.
Na tym nie koniec kłopotów wrocławianina. Nazwisko Hurkacza pojawiło się na liście tenisistów, na których nałożono kary dyscyplinarne. Polak został ukarany za przeklinanie na korcie w czasie meczu trzeciej rundy z Tommym Paulem.
Hurkacz ma z czego płacić
Hurkacz za niewłaściwe zachowanie musi zapłacić grzywnę. Przeklinanie na korcie kosztowało go 7500 dolarów, czyli po przeliczeniu ponad 28 tysięcy złotych.
Sporo, ale polski tenisista nie wyjechał z Londynu z pustymi kieszeniami. Na tegorocznym Wimbledonie 29-latek zarobił 300 tysięcy funtów, a więc ponad 1,5 mln zł.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.