Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramat Hurkacza na Wimbledonie. Historia znów się powtórzyła

53 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dramat Hurkacza na Wimbledonie. Historia znów się powtórzyła
Dramat Hurkacza na Wimbledonie. Historia znów się powtórzyła/PAP/EPA
Hubert Hurkacz może mówić o wielkim pechu. Polak skreczował w meczu z Niemcem Janem-Lennardem Struffem przy stanie 6:3, 7:6 (7-5), 6:7 (2-7), 5:7, 2:4 w 1/8 finału wielkoszlemowego Wimbledonu. Nasz tenisista grał w Londynie po dwuletniej przerwie. W 2024 roku w spotkaniu drugiej rundy na tym samym korcie doznał kontuzji kolana.

Hurkacz nie mógł serwować z pełną siłą

Po przegranym trzecim secie Hurkacz pierwszy raz poprosił o pomoc fizjoterapeutę. Wówczas masował dolną część jego pleców. W czwartej partii pojawiły się problemy z prawą stroną brzucha. Ponownie poprosił o przerwę medyczną, a później przy zmianie stron wzywał na krótko fizjoterapeutę.

Uraz uniemożliwiał mu normalną grę. Nie mógł serwować z pełną siłą, miał wyraźne problemy ze skrętem ciała. Długo jednak się nie poddawał. W czwartym secie ugrał pięć gemów. W piątym, gdy przegrywał 2:4, w końcu zrezygnował z dalszej gry.

Hurkacz walczył z bólem

Do tie-breaka trzeciego seta 29-letni Wrocławianin grał bardzo dobrze. W pierwszej partii przełamał Struffa już w jego pierwszym gemie, gdy podawał Niemiec. Sam serwował bez zarzutu i w 30 minut wygrał seta.

W drugiej partii żaden z tenisistów nie dał się przełamać i potrzebny był tie-break. W nim od stanu 2-3 Hurkacz wygrał cztery piłki z rzędu. Później wykorzystał trzecią piłkę setową.

W trzecim secie można było dostrzec lekkie obniżenie poziomu gry Polaka. Być może wtedy zaczęły pojawiać się pierwsze dolegliwości. Kilku gemów serwisowych nie wygrał już tak pewnie jak wcześniej. W trzech musiał bronić break pointów. Tie-breaka zaczął fatalnie, przegrywając cztery pierwsze piłki. Odrobić straty już nie zdołał. Dalsza gra to już była walka z bólem.

Hurkacz awansuje w rankingu ATP

Dwa lata temu Hurkacz był w Londynie rozstawiony z numerem siódmym. Kontuzja kolana, której doznał rzucając się, by sięgnąć piłki, ciągnęła się za nim później półtora roku. Choć najpierw dość szybko wrócił do gry, to tuż przed ubiegłorocznym Wimbledonem postanowił poddać się operacji. Regularnie grał od stycznia, zajmuje 96. miejsce w rankingu. W kolejnym notowaniu wskoczy do siódmej dziesiątki.

Na otwarcie obecnej edycji Hurkacz wygrał z rozstawionym z numerem 11. Norwegiem Casperem Ruudem 6:4, 6:2, 7:6 (9-7), następnie z Austriakiem Sebastianem Ofnerem 7:6 (10-8), 6:4, 6:4 i rozstawionym z numerem 21. Tommym Paulem 4:6, 7:6 (7-5), 7:5, 6:2. Amerykanina pokonał w piątek na tym samym korcie.

Najlepszym wynikiem Hurkacza w Londynie jest półfinał z 2021 roku. Natomiast 36-letni Struff nigdy wcześniej nie dotarł w Wielkim Szlemie do ćwierćfinału. Został najstarszym tenisistą, który pierwszy raz jest w najlepszej ósemce imprezy tej rangi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraSpecjalne zapisy w kontrakcie Lewandowskiego. Oto szczegóły umowy z Chicago Fire »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj