Dziennik Gazeta Prawana logo

Szwedzi źli na PZPN. Chodzi o bilety dla kibiców reprezentacji "Trzech Koron"

27 marca 2022, 22:11
[aktualizacja 27 marca 2022, 22:11]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Szwecja - Czechy
<p>Szwecja - Czechy</p>/PAP/EPA
Zamieszanie z systemem sprzedaży biletów sprawiło, że na finałowy mecz barażowy o awans do piłkarskich mistrzostw świata we wtorek w Chorzowie Polska - Szwecja bilety udało się kupić tylko 250 skandynawskim kibicom.

Z informacji PAP uzyskanej w PZPN wynika, że Szwedzi zamówili tylko 250 biletów i teraz już tego nie można zmienić.

Kibicom odmówiono biletów

Procedura wymagała, aby zgłosić chęć nabycia biletu do czwartku, lecz przed półfinałowym meczem barażowym Szwecja - Czechy, kiedy jeszcze nie było wiadomo, kto zagra z Polską. Później, gdy gospodarze wygrali 1:0, okazało się, że jest już za późno i szwedzkim kibicom odmówiono biletów - opisał sytuację dziennik „Aftonbladet”.

Gazeta podkreśliła, że Polski Związek Piłki Nożnej, pomimo próśb szwedzkiej federacji piłkarskiej SvFF, już przejął szwedzką pulę biletów i zamierza je sprzedać polskim kibicom.

Celowe działanie PZPN?

Sussane Petersson, przewodnicząca organizacji kibiców reprezentacji Szwecji Camp Sweden powiedziała gazecie, że sytuacja wygląda na celowe działanie PZPN, który "zdaje sobie sprawę z siły, którą posiadają szwedzcy kibice – to brzydka gra. W takiej sytuacji, kiedy pomiędzy meczami jest kilka dni, powinniśmy mieć prawo do 2500 biletów, które przyznaje UEFA dla kibiców gości”.

- skomentowała telewizja publiczna SVT.

Kluczowy piłkarz "Trzech Koron" Emil Forsberg powiedział na konferencji prasowej w niedzielę po południu w Sztokholmie, że jest to przykra i nieprzyjemna sytuacja:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraCzerwona karta, cztery gole i Argentyna w półfinale mistrzostwa świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj