Dziennik Gazeta Prawana logo

Rzecznik PZPN: Robimy analizę własną. Nie czekamy na zgłoszenia

22 grudnia 2022, 16:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jakub Kwiatkowski
<p>Jakub Kwiatkowski</p>/Newspix
"Napływają zgłoszenia od różnych kandydatów, ale my robimy swoją analizę. Wiemy, kogo szukamy" - powiedział PAP rzecznik prasowy PZPN i team menedżer reprezentacji Polski Jakub Kwiatkowski. W czwartek poinformowano, że Czesław Michniewicz nie będzie dłużej selekcjonerem kadry.

Michniewicz miał kontrakt z federacją do 31 grudnia tego roku. W czwartkowe południe poinformowano, że PZPN nie przedłuży tej umowy.

 - powiedział PAP Jakub Kwiatkowski.

"Wiemy jakiego trenera poszukujemy"

Do PZPN już od pewnego czasu napływały zgłoszenia kandydatów. Ile jest ich obecnie?

 - podkreślił rzecznik federacji i team menedżer kadry narodowej.

Oświadczenie prezesa Kuleszy

O tym, jakiego selekcjonera chciałby PZPN, już wcześniej poinformował w oświadczeniu prezes Kulesza.

 - przekazał prezes.

Kwiatkowski w rozmowie z PAP przyznał, że nie ma szczególnej presji dotyczącej czasu wyboru selekcjonera.

 - stwierdził.

Okoliczności są o tyle sprzyjające, że "polska" grupa eliminacji mistrzostw Europy wydaje się teoretycznie najłatwiejsza z możliwych. Nieco gorszy jest natomiast terminarz.

Biało-czerwoni rozpoczną 24 marca meczem z Czechami na wyjeździe, a trzy dni później spotkają się z Albanią u siebie. W tej stawce są także niżej notowane Wyspy Owcze i Mołdawia. Na turniej w Niemczech awansują dwie drużyny z grupy.

Z informacji PAP wynika, że 6 marca muszą zostać wysłane powołania dla piłkarzy przed pierwszymi meczami eliminacji ME 2024. Natomiast zgrupowanie rozpocznie się 20 marca.

Na trenerskiej giełdzie już od kilkunastu dni pojawiają się nazwiska, głównie szkoleniowców zagranicznych - m.in. Ukraińca Andrija Szewczenki, Chorwata Nenada Bjelicy oraz Hiszpana Roberto Martineza, prowadzącego do niedawna reprezentację Belgii.

Osiągnięcia Michniewicza 

52-letni Michniewicz został selekcjonerem w styczniu 2022 po tym, jak z pracy nagle zrezygnował Portugalczyk Paulo Sousa. Zrealizował wszystkie zadania - awansował w marcu po finałowym barażu ze Szwecją (2:0) do mistrzostw świata, utrzymał drużynę w najwyższej dywizji Ligi Narodów (z "polskiej" grupy spadła Walia), a na mundialu w Katarze wyszedł z grupy. W 1/8 finału jego zespół uległ Francji 1:3.

Sporo wątpliwości wzbudził jednak styl biało-czerwonych w fazie grupowej, w której zremisowali z Meksykiem 0:0, wygrali z Arabią Saudyjską 2:0 i przegrali z Argentyną 0:2.

Jeszcze bardziej na niekorzyść dotychczasowego selekcjonera, jak podawały media, działały sprawy wokół reprezentacji, m.in. tzw. afera premiowa. Atmosfera w ostatnich tygodniach była bardzo napięta. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj