Michniewicz miał kontrakt z federacją do 31 grudnia tego roku. W czwartkowe południe poinformowano, że PZPN nie przedłuży tej umowy.
- powiedział PAP Jakub Kwiatkowski.
"Wiemy jakiego trenera poszukujemy"
Do PZPN już od pewnego czasu napływały zgłoszenia kandydatów. Ile jest ich obecnie?
- podkreślił rzecznik federacji i team menedżer kadry narodowej.
Oświadczenie prezesa Kuleszy
O tym, jakiego selekcjonera chciałby PZPN, już wcześniej poinformował w oświadczeniu prezes Kulesza.
- przekazał prezes.
Kwiatkowski w rozmowie z PAP przyznał, że nie ma szczególnej presji dotyczącej czasu wyboru selekcjonera.
- stwierdził.
Okoliczności są o tyle sprzyjające, że "polska" grupa eliminacji mistrzostw Europy wydaje się teoretycznie najłatwiejsza z możliwych. Nieco gorszy jest natomiast terminarz.
Biało-czerwoni rozpoczną 24 marca meczem z Czechami na wyjeździe, a trzy dni później spotkają się z Albanią u siebie. W tej stawce są także niżej notowane Wyspy Owcze i Mołdawia. Na turniej w Niemczech awansują dwie drużyny z grupy.
Z informacji PAP wynika, że 6 marca muszą zostać wysłane powołania dla piłkarzy przed pierwszymi meczami eliminacji ME 2024. Natomiast zgrupowanie rozpocznie się 20 marca.
Na trenerskiej giełdzie już od kilkunastu dni pojawiają się nazwiska, głównie szkoleniowców zagranicznych - m.in. Ukraińca Andrija Szewczenki, Chorwata Nenada Bjelicy oraz Hiszpana Roberto Martineza, prowadzącego do niedawna reprezentację Belgii.
Osiągnięcia Michniewicza
52-letni Michniewicz został selekcjonerem w styczniu 2022 po tym, jak z pracy nagle zrezygnował Portugalczyk Paulo Sousa. Zrealizował wszystkie zadania - awansował w marcu po finałowym barażu ze Szwecją (2:0) do mistrzostw świata, utrzymał drużynę w najwyższej dywizji Ligi Narodów (z "polskiej" grupy spadła Walia), a na mundialu w Katarze wyszedł z grupy. W 1/8 finału jego zespół uległ Francji 1:3.
Sporo wątpliwości wzbudził jednak styl biało-czerwonych w fazie grupowej, w której zremisowali z Meksykiem 0:0, wygrali z Arabią Saudyjską 2:0 i przegrali z Argentyną 0:2.
Jeszcze bardziej na niekorzyść dotychczasowego selekcjonera, jak podawały media, działały sprawy wokół reprezentacji, m.in. tzw. afera premiowa. Atmosfera w ostatnich tygodniach była bardzo napięta.