Wielka Brytania jest w szoku. Policja prowadzi śledztwo w sprawie zgwałcenia 18-letniej studentki. Podejrzana jest "gwiazda futbolu, zarabiająca krocie". Policja ujawnia jedynie, że chodzi o piłkarza klubu z północy kraju. Nie został on jednak aresztowany ani nawet przesłuchany. Media szukają winnego w Manchesterze City.
Dziewczyna, prawdopodobnie studentka pierwszego roku na uniwersytecie w Yorkshire, we wtorek wieczorem poszła ze znajomymi do . Następnego dnia zgłosiła policji gwałt, którego miał się dopuścić piłkarz Premiere League.
Do zdarzenia miało dojść w klubie, w środę nad ranem. Studentka nie zwróciła się o pomoc do ochroniarzy, nie powiedziała nic swoim znajomym, tylko po prostu opuściła lokal.
Gdy sprawa wyszła na jaw, media zaczęły szukać sprawcy wśród piłkarzy Manchesteru City. Jak donosi angielski "The Spoiler", w mijającym tygodniu kilku z nich spędziło jedną z nocy w klubie w Leeds.
. To właśnie jego bulwarówki typują jako sprawcę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|