Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera Collegium Humanum. Lewandowski i Milik przerwali milczenie

21 kwietnia 2024, 13:32
[aktualizacja 11 września 2024, 21:40]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik
Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik przerwali milczenie w sprawie afery Collegium Humanum/ShutterStock
O Collegium Humanum zrobiło się głośno w związku z oskarżeniami o wydawanie dyplomów osobom, które nie ukończyły studiów. Z aferą powiązani zostali m.in. dwaj piłkarze reprezentacji Polski. Obaj zabrali głos w tej sprawie. 

Jak ujawniły media w łódzkiej uczelni miała kwitnąć handel lewymi dokumentami. W tej sprawie zatrzymany został m.in. Zbigniew D., który usłyszał cztery zarzuty. Naukowiec został oskarżony o przyjmowanie wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami korzyści majątkowych w zamian za zachowania stanowiące naruszenie przepisów prawa.

Zbigniew D. miał proponować Lewandowskiemu dyplom MBA

Po zatrzymaniu Zbigniewa D. zaczęto bliżej przyglądać się jego działalności. Z relacji Onetu wynikało, że natrafiono u niego na dyplom ukończenia studiów przez... Roberta Lewandowskiego. Ponadto dyplom maturalny Arkadiusza Milika. 

Ujawniono też, że mężczyzna miał proponować Lewandowskiemu i jego żonie Annie uzyskanie dyplomu MBA bez uczestnictwa w zajęciach.

Piłkarze odcinają się od Zbigniewa D.

Obaj wymienieni piłkarze na łamach serwisu WP Sportowe Fakty odnieśli się do opisanej przez media sprawy. W imieniu piłkarza Barcelony oświadczenie wysłał jego współpracownik, Artur Adamowicz. Robert Lewandowski nie ma nic wspólnego z uczelnią Collegium Humanum. Nigdy nie robił też studiów MBA. W 2007 roku, mając 19 lat, Robert rozpoczął studia w Wyższej Szkole Edukacji w Sporcie w Warszawie. Pracę licencjacką obronił w 2017 roku, a magisterską trzy lata później. O obu wydarzeniach informował publicznie wraz z uczelnią. A o pojawieniu się jego nazwiska w kontekście zarzutów wobec władz łódzkiej Uczelni Nauk Społecznych, dowiedział się z mediów w 2021 roku. Według medialnych informacji od kilku lat prowadzone jest w tej sprawie postępowanie wobec przedstawicieli uczelni, ale my nie otrzymaliśmy na ten temat żadnych oficjalnych informacji - podkreślił Adamowicz w oświadczeniu dla WP SportoweFakty.

Natomiast Milik osobiście odniósł się do sprawy. Żadnego dyplomu nie mam, a kontaktu z tym Panem również nigdy nie miałem - uciął krótko piłkarz. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z historii. 11/11 tylko dla mistrzów. 90 proc. nie da sobie rady już z 1 pytaniem »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj