Szczęsny latem rozstał się z Juventusem Turyn. Polak nie miał innych ciekawych ofert pracy, więc postanowił zakończyć karierę.
Szczęsny sprowadzony na miejsce ter Stegena
Po miesiącu jednak zmienił zdanie. Kontuzji doznał podstawowy bramkarz Barcelony. Katalończycy na "gwałt" szukali zastępcy dla Marca-Andre ter Stegena. Wybór padł na Szczęsnego, a że Barcelonie się nie odmawia, to były bramkarz naszej kadry wznowił swoją piłkarską karierę.
W środę Szczęsny podpisał kontrakt i oficjalnie został zawodnikiem lidera hiszpańskiej LaLiga. Umowa obowiązywać będzie do czerwca. Na jej mocy Polak zarobi około 3 mln euro. To jedna z najniższych gaży w ekipie ze stolicy Katalonii.
Skorupski nie jest zaskoczony powrotem Szczęsnego
O powrót Szczęsnego do zawodowego futbolu tuż po meczu Ligi Mistrzów z Liverpoolem został jego był zmiennik z reprezentacji Polski.
Nie jestem zaskoczony, po Wojtku można się spodziewać wszystkiego. Najpierw kończy karierę, a potem idzie do Barcelony. Życzę, aby szło mu jak najlepiej, to fajny chłopak. I tak jak powiedział, Barcelonie się nie odmawia - podkreślił Skorupski.
Na Portugalię i Chorwację bez Szczęsnego
W październiku biało-czerwoni zagrają dwa mecze w Lidze Narodów. Na pojedynki z Portugalią i Chorwacją Michał Probierz powołał czterech bramkarzy. Selekcjoner postawił na Łukasza Skorupskiego, Marcina Bułkę, Bartłomieja Drągowskiego i Bartosza Mrozka.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.