Dziennik Gazeta Prawana logo

Boruc: Gdyby nie piłka, byłbym kryminalistą

20 września 2009, 13:51
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Polski bramkarz przyznał, że gdyby nie został zawodowym piłkarzem, byłbym tancerzem albo... kryminalistą. "W Siedlcach poza piłką nożną nie było zbyt wielu atrakcji - mówi Artur Boruc. Na szczęście "Borubar" nie wpadł w kłopoty.

Czemu akurat taniec? "Mama chciała" - odpowiada bramkarz polskiej kadry. Taniec był ucieczką od codzienności, ale w końcu Artur postawił na futbol.

Boruc, który dorastał w Siedlcach, grał jako junior na boisku usytuowanym tuż koło... więzienia. "W Siedlcach poza piłką nożną nie było zbyt wielu atrakcji. Miasto jest bardziej znane z więzienia. Często myślałem, co by się ze mną działo, gdybym nie grał w piłkę. Mam kilku kuzynów, którzy siedzą w więzieniu. Może tak samo by się stało ze mną" - zastanawia się golkiper reprezentacji Polski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj