Probierz chwali siebie i Kuleszę
Probierz mocno pudruje rzeczywistość. Wystarczy przypomnieć wyniki jakie biało-czerwoni osiągnęli w na Euro 2024 i w Lidze Narodów. W obu przypadkach reprezentacja Polski znalazła się na ostatnim miejscu.
Probierz pomimo tego przyszłość polskiej piłki widzi w różowych barwach. Co więcej za dotychczasowe działania wystawił sobie i pozytywną ocenę. Mamy 120 zawodników, których obserwujemy. Martwi nas jednak fakt, że niektórzy mają problem z regularną grą. Wierzę jednak w to, że wszyscy zawodnicy, którzy mają problemy z graniem, będą grali, a jako reprezentacja będziemy się rozwijać. Wszyscy idziemy w dobrym kierunku. PZPN dobrze się rozwija. Kobiety awansowały po raz pierwszy w historii na mistrzostwa Europy. Kadra U-21 również wywalczyła awans na Euro. Jest wiele sukcesów reprezentacji przez ostatnią kadencję prezesa Cezarego Kuleszy - podkreślił selekcjoner reprezentacji Polski w rozmowie z RMF FM.
Probierz jest pewien, ze Polska zacznie wygrywać
Probierz zaapelował o cierpliwość. Szkoleniowiec jest przekonany, że kadra pod jego wodzą zacznie wreszcie wygrywać tylko potrzebuje czasu.
Euro 2024 było dla nas dużym doświadczeniem, ponieważ graliśmy z trzema silnymi zespołami. Później w Lidze Narodów tak samo mierzyliśmy się z mocnymi rywalami. To zbieranie doświadczenia. Często zapominamy, że przy zmianach pokoleniowych trzeba cierpliwie czekać. Jestem spokojny o to, że będziemy wygrywać. Ta reprezentacja idzie w dobrym kierunku - uważa Probierz.
Malta i Litwa najbliższymi rywalami kadry Probierza
W najbliższych meczach każdy inny wynik niż zwycięstwo biało-czerwonych będzie wielkim rozczarowaniem.
Podopieczni Probierza w najbliższych meczach zmierzą się z teoretycznie słabszymi rywalami. W ramach eliminacji do mistrzostw świata 2026 reprezentacja Polski 21 marca zagra z Litwą, a trzy dni później z Maltą.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
