Dziennik Gazeta Prawana logo

Reprezentant Polski miał brać udział w bójce z kibicami. Został zawieszony

11 lutego 2025, 20:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Reprezentant Polski miał brać udział w bójce z kibicami. Został zawieszony
Reprezentant Polski miał brać udział w bójce z kibicami. Został zawieszony/shutterstock
Tomasz Kędziora wpadł w poważne tarapaty. Piłkarz reprezentacji Polski został zawieszony. Miał brać udział w bójce z kibicami. 30-letni zawodnik greckiego PAOK Saloniki czuje się niewinny i przedstawia swoją wersję wydarzeń.

Reprezentant Polski wśród pięciu zawieszonych

Po meczu AEK Ateny - PAOK Saloniki w Pucharze Grecji doszło do bójki między piłkarzami gości, a kibicami gospodarzy. Do zdarzenia doszło na parkingu. Fani AEK nie mogli pogodzić się z porażką swojej drużyny i postanowili odegrać się na zawodnikach rywali.

Czekali na Kędziorę i jego kolegów pod klubowym autokarem zespołu z Salonik. Doszło do prowokacji, która przerodziła się w awanturę między piłkarzami i kibicami. W efekcie za udział w zajściu pięciu zawodników PAOK zostało zawieszonych. Wśród nich znalazł się Kędziora.

Reprezentant Polski zapewnia, że nikogo nie uderzył

Sprawa może się na tym nie zakończyć i mieć jeszcze poważniejsze konsekwencje dla reprezentanta Polski. Postępowanie w tej sprawie wszczęła grecka prokuratura.

Kędziora do całej sprawy odniósł się w rozmowie z TVP Sport. Nikt nikogo nie uderzył. Tylko się przepychaliśmy i na podstawie wideo podjęto decyzję, kto ma zostać zawieszony. Wybrano pięciu losowych zawodników - podkreślił piłkarz reprezentacji Polski.

Reprezentant Polski może już grać

Nagranie z zajścia wyciekło do internetu, ale po obejrzeniu nagrania ciężko stwierdzić, czy Polak faktycznie brał udział w awanturze. Piłkarze PAOK bronią się, że interweniowali w obronie swojego trenera.

Kędziora jednocześnie powiedział, że jego zawieszenie już dobiegło końca i będzie mógł zagrać w najbliższym meczu swojej drużyny. Nie wystąpiłem tylko w jednym spotkaniu. Mogę grać w czwartkowym i niedzielnym meczu - wyjaśnił reprezentant Polski.

W czwartek drużyna Kędziory powalczy o awans do 1/8 Ligi Europy z rumuńską FCSB. Początek meczu o godzinie 21:00.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraReal Madryt się nie zatrzymuje. Ibrahima Konate piłkarzem "Królewskich" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj