Dziennik Gazeta Prawana logo

"Po porażce Polacy grają znacznie lepiej"

12 października 2009, 15:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Piłkarzy Słowacji czeka ciężki mecz w Chorzowie, ponieważ Polacy po porażkach grają bardzo dobrze. Na dodatek wielką niewiadomą będzie przygotowanie psychiczne moich rodaków" - przyznał przed środowym meczem eliminacji mistrzostw świata Duszan Radolsky, słowacki trener Polonii Warszawa.

W minioną sobotę prowadząca w tabeli grupy 3. eliminacji MŚ Słowacja niespodziewanie przegrała u siebie ze Słowenią 0:2. W tej sytuacji do bezpośredniego awansu potrzebuje wygranej z Polską (w sobotę uległa Czechom 0:2). Trudno bowiem przypuszczać, że tracąca dwa punkty do lidera Słowenia nie wygra z San Marino.

"Mecz w Chorzowie będzie wielką niewiadomą z trzech powodów. Po pierwsze, s, więc nie wiadomo, czy Polacy będą mieć wsparcie z trybun. Po drugie, zagadką jest postawa Słowacji. Piłkarze Vladimira Weissa doskonale wiedzą, że muszą wygrać. Nie wiem, czy poradzą sobie z taką presją" - powiedział Radolsky.

"W sobotę nie wytrzymali psychicznie meczu ze Słowenią. Wreszcie po trzecie, . To drużyna, która po słabym meczu potrafi zagrać bardzo dobrze. Macie nowego selekcjonera, zawodnicy na pewno zechcą się pokazać" - podkreślił trener Radolsky.

Na Stadionie Śląskim Słowacy zagrają bardzo osłabieni. Kartki wyeliminowały m.in. trzech podstawowych obrońców: Martina Skrtela, Jana Duricę i Radoslava Zabavnika.

"Defensywa kompletnie się rozsypała. Zabraknie ważnych piłkarzy dla naszej reprezentacji, ale uważam, że zmiennicy będą w stanie ich zastąpić, choćby Zdeno Sztrba czy Martin Petrasz. Być może selekcjoner sięgnie również po Lubomira Michalika z Leeds United. Poza tym do składu ma wrócić ofensywny zawodnik Stanislav Szestak (rok temu strzelił dwa gole Polakom - PAP), który zagra z opatrunkiem na ręce. W kadrze jest wielu solidnych zawodników grających w dobrych europejskich klubach" - przypomniał Radolsky.

Szkoleniowiec, który z olimpijską reprezentacją Słowacji awansował na igrzyska w Sydney w 2000 roku, podkreślił, że mimo ostatnich kłopotów jego rodacy są bliżej wyjazdu na mundial niż Słowenia."Korzystniejsza sytuacja Słowacji wynika oczywiście z faktu, że wyprzedza Słowenię o dwa punkty.

W Chorzowie musimy jednak wygrać. W przypadku porażki naszym piłkarzom będzie niezwykle trudno o sukces w listopadowych barażach. Po prostu mogą się psychicznie nie podnieść po dwóch porażkach z rzędu na koniec eliminacji mistrzostw świata" - podkreślił Duszan Radolsky.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj