Dziennik.pl logo

Był najdroższym piłkarzem Ekstraklasy. Odblokował się dopiero po wyjeździe z Polski

dzisiaj, 10:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Był najdroższym piłkarzem Ekstraklasy. Odblokował się dopiero po wyjeździe z Polski
Był najdroższym piłkarzem Ekstraklasy. Odblokował się dopiero po wyjeździe z Polski/Shutterstock
Mileta Rajović ponad rok temu trafił do Legii Warszawa za 3 mln euro. Przez dłuższy czas był najdroższym piłkarzem Ekstraklasy. Wydane pieniądze nie przełożyły się na jakość. Duńczyk okazał się niewypałem transferowym. 27-letni napastnik w Polsce miał kłopoty z trafianiem do siatki. Odblokował się od razu po opuszczeniu naszego kraju.

Rajović raził nieskutecznością

Kibice Legii wiązali z Rajoviciem wielkie nadzieje. Liczyli, że piłkarz, za którego klub zapłacił rekordowe 3 miliony euro będzie seryjnie trafiła do siatki. Duńczyk jednak nie grzeszył skutecznością. Wystąpił w 50 meczach z "elką" na piersi i zdobył w nich tylko 10 bramek.

To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań. Goli mogło i powinno być zdecydowanie więcej, ale Rajović irytował swoją nieporadnością. Duńczykowi zdarzyło się i to kilkukrotnie nie trafić z metra do pustej bramki.

Rajović z golem i asystą

Sympatycy Legii mieli dość 'popisów" Rajovicia. Piłkarz od początku obecnego sezonu był przez nich wygwizdywany. Cierpliwość do 27-letniego napastnika stracili też szefowie klubu ze stolicy.

W ubiegłym tygodniu piłkarz został wypożyczony do Midtjylland. Jak się okazało przenosiny do ojczyzny okazały się receptą na nieskuteczność. Rajović odblokował się i przełamał niemoc strzelecką. Najpierw w debiucie w barwach nowego klubu zaliczył asystę.

Rajović czwartkowy mecz 1/16 finału Pucharu Danii, który był jego drugim występem w składzie Midtjylland strzelił gola i asystował przy bramce jednego z kolegów. Jego drużyna pokonała IV-ligowym Sundby aż 7:0.

Dwie asysty i jeden gol w dwóch meczach, to całkiem niezły dorobek. Najwidoczniej piłkarzowi bardzie słóży duńskie powietrze od tego na Łazienkowskiej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRzecznik Praw Obywatelskich interweniuje ws. działacza opozycji w PRL. Wnosi o uchylenie wyroku »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj