Mocny początek Wisły
Płocczanie przystępowali do spotkania z dużą motywacją. W siedmiu wcześniejszych kolejkach zdobyli zaledwie pięć punktów, z czego cztery na wyjazdach. Kibice Wisły w tym sezonie nie mieli jeszcze okazji zobaczyć na własnym stadionie ligowego gola swojej drużyny.
Gospodarze od pierwszych minut ruszyli do zdecydowanych ataków i szybko przejęli inicjatywę. Na efekty trzeba było czekać tylko do 10. minuty. Dion Gallapeni precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a Patryk Kun strzałem głową pokonał Sebastiana Madejskiego.
Cracovia najlepszą okazję przed przerwą stworzyła w 27. minucie. Po dośrodkowaniu Seyfallaha Ltaiefa z piłką minął się Martin Minchew, a futbolówka ostatecznie przeleciała tuż obok słupka.
Wisła nadal naciskała. W 30. minucie nieznacznie pomylił się Olaf Kobacki, a pięć minut później Gallapeni uderzył prosto w bramkarza gości. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, choć przewaga gospodarzy była wyraźna.
Czerwona kartka odmieniła sytuację Cracovii
Po zmianie stron Wisła ponownie rozpoczęła bardzo aktywnie. Kluczowy moment nastąpił w 58. minucie, gdy Dominik Baumgartner za faul na Łukaszu Sekulskim zobaczył drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Cracovia musiała kończyć spotkanie w dziesiątkę.
Płocczanie szybko wykorzystali przewagę. W 61. minucie po akcji rozpoczętej dośrodkowaniem Żana Rogelja piłka ponownie trafiła pod nogi słoweńskiego zawodnika. Ten wycofał ją do Adama Radwańskiego, który skutecznym strzałem podwyższył prowadzenie Wisły na 2:0.
Błyskawiczna odpowiedź po golu Cracovii
Goście nie zrezygnowali z walki. W 69. minucie Mohamed Berte zdobył bramkę kontaktową i na moment przywrócił Cracovii nadzieję na korzystny wynik.
Odpowiedź Wisły była jednak natychmiastowa. Już minutę później Samuel Akere, który pojawił się na boisku w drugiej połowie, technicznym strzałem lewą nogą pokonał Madejskiego i ustalił wynik spotkania na 3:1.
Dla zespołu prowadzonego przez Adama Majewskiego było to niezwykle ważne zwycięstwo, szczególnie w obliczu problemów kadrowych. Najpoważniejszym z nich pozostaje kontuzja jednego z liderów drużyny, Daniego Pacheco, który najprawdopodobniej nie wróci już do gry w tym roku.
Wisła Płock – Cracovia 3:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Patryk Kun (10.), 2:0 Adam Radwański (61.), 2:1 Mohamed Berte (69.), 3:1 Samuel Akere (70.).
Żółte kartki: Cracovia – Dominik Baumgartner, Martin Minchew, Dominik Piła.
Czerwona kartka: Cracovia – Dominik Baumgartner (58., za drugą żółtą).
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).
Widzów: 6218.
Wisła Płock: Rafał Leszczyński – Marcus Haglind-Sangre, Marcin Kamiński, Afonso Silva – Żan Rogelj, Adam Radwański, Patryk Kun (81. Jurica Prsir), Sidnei Tavares (81. Kyriakos Savvidis), Dion Gallapeni (81. Fabian Hiszpański) – Łukasz Sekulski (72. Said Hamulić), Olaf Kobacki (62. Samuel Akere).
Cracovia: Sebastian Madejski – Otar Kakabadze (71. Dominik Piła), Dominik Baumgartner, Brahim Traore, Mauro Perković – Mateusz Klich (65. Wiktor Dej), Seyfallah Ltaief, Amir Al-Amari – Ajdin Hasić (82. Kehveh Zahiroleslam), Lasse Nordas (65. Mohamed Berte), Martin Minchew (65. Gustav Henriksson).
