Dziennik.pl logo

Stępiński zaliczył największe "pudło" sezonu. Jak on tego nie strzelił?

dzisiaj, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stępiński zaliczył największe "pudło" sezonu. Jak on tego nie strzelił?
Stępiński zaliczył największe "pudło" sezonu. Jak on tego nie strzelił?/PAP
Korona Kielce pożegnała się z rozgrywkami o Puchar Polski. Podopieczni Roberta Kolendowicza przegrali w Warszawie z miejscową Polonią 1:2 i swój udział zakończyli na 1/16 finału. Być może graliby dalej, gdyby Mariusz Stępiński wykazał się lepszą skutecznością. Napastnik gości zaliczył w tym meczu fatalne pudło.

Faworytem spotkania przy Konwiktorskiej była grająca w Ekstraklasie Korona. Jednak pierwszoligowa Polonia nie zamierzała poddać się bez walki. Gospodarze nie przestraszyli się rywala i to oni po ostatnim gwizdku sędziego cieszyli się z awansu.

Stępiński nie trafił do bramki z trzech metrów

"Czarne Koszule" prowadzenie objęły w 27. minucie. Samobójcze trafienie zaliczył Marcel Pięczek i Korona musiała gonić wynik.

Niecałe dziesięć minut później mogło, a nawet powinno być już 1:1. Stuprocentową okazję do strzelenia gola zmarnował Stępiński. Napastnik zespołu z Kielc z trzech metrów nie zdołał umieścić piłki w bramce, w której nie było bramkarza. Golkipera Korony ofiarną interwencją wyręczył jeden z obrońców.

"Pudło" Stępińskiego szybko zemściło się na Koronie. W 48. minucie na 2:0 podwyższył Kacper Kostorz. Honorowego gola dla gości strzelił Daniel Bąk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNagły zwrot w sprawie meczu Rybakiny. Wyszła na kort w Tokio, ale nie zagrała »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj