Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski bramkarz: Gdzie bym był, gdyby nie zryty garnek

23 maja 2011, 09:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polski bramkarz: Gdzie bym był, gdyby nie zryty garnek
Newspix
"Ci, co mnie nie znają, uważają, że jestem nienormalny. Żona ma do mnie pretensje, ojciec również. Mówi mi: synu, pamiętaj, już jesteś starszy, daj sobie spokój" - mówi bramkarz Korony Kielce, Grzegorz Szamotulski.

Chciałby pan dalej grać?
Chciałbym. Jeszcze nie jestem taki stary.

Nie?
Jak na bramkarza to nie. Mogę bronić jeszcze dwa-trzy sezony, spokojnie. Tylko ja mogę chcieć, ale czy mnie będą chcieli?

A chcą?
Na razie mam kontrakt z Koroną jeszcze przez tydzień.

Kiedyś miał pan bardziej „zepsuty garnek"?
Miałem, sam o tym garnku często mówię. Byłem młodszy, bardziej zakręcony, niestety negatywnie. Z biegiem lat to wszystko poszło w innym kierunku. Lepszym, przekładało się na motywację kolegów w szatni. Mam wrażenie, że im byłem starszy, tym zachowywałem się bardziej profesjonalnie.

To jaki jest dziś ten garnek?
Garnek jest zepsuty, chociaż nie tak jak kiedyś.

Myśli pan sobie czasem, co by było gdyby?
Czasem myślę. Ostatnio dziewięć miesięcy nie miałem klubu, było trochę czasu na myślenie, co by było gdyby. Ale na gdybaniu się kończyło. Człowiek płaci za swoje decyzje.

Pan jak płaci?
Myślę, że dużo błędów w życiu popełniłem. Pierwszy poważny to był wyjazd z Legii do Grecji w 2000 roku. Nie byłem gotowy, teraz bym takiej decyzji nie podjął, ale człowiek chciał wyjechać. Cóż, zwiedziłem przynajmniej parę stadionów w Grecji, ciepło było, grill, te sprawy.

22 lata, powołanie do reprezentacji...
Nawet w tym wieku z reprezentacji zdążyłem już wylecieć. Trener Janusz Wójcik mnie odsunął. Byłem ofiarą meczu z Paragwajem.

>>>Czytaj także: Frankowski: Najcenniejsza korona

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło sports.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj