"Do czwartkowego południa sprzedano 11 tysięcy wejściówek. Jeśli dalej sprzedaż pójdzie tak dynamicznie, to już dziś wieczorem bilety zostaną wysprzedane" - poinformował rzecznik prasowy Cracovii Tomasz Gawędzki.

Reklama

Fani Wisły otrzymali 750 biletów na sektor gości i należy się spodziewać, że wszystkie zostaną wykorzystane. Teoretycznie na stadion może wejść więcej widzów niż 14 tys., ale z różnych względów (np. bezpieczeństwa) część trybun zostanie pusta.

Dyrektor wydziału ds. bezpieczeństwa Urzędu Miasta Krakowa Adam Młot zapewnia, że służby odpowiedzialne za porządek są przygotowane do niedzielnego pojedynku: "Jak przy wszystkich meczach podwyższonego ryzyka na stadionie będzie zwiększona ilość służb porządkowych. Przypominam jednak, że na samym obiekcie za porządek odpowiedzialny jest organizator spotkania. Z drugiej strony policja i straż miejska zadba o to, aby było spokojnie wokół stadionu".

Potwierdził, że policja zwróci też baczną uwagę na osiedla, gdzie potencjalnie może dojść do "utarczek" pseudokibiców.

Oficjalnie w niedzielę odbędą 184. derby Krakowa, ale po raz kolejny pojawiły się głosy negujący tę rachubę. Ludzie tworzący portal histora.wisly.pl twierdzą, że nie uwzględniono w niej dwóch spotkań z lat 50. Andrzej Gowarzewski (historyk piłki nożnej) na łamach krakowskiego "Dziennika Polskiego" wyjaśnił, że fakt tych "zapomnianych" meczów musi być potwierdzony przez obie strony (Cracovię i Wisłę). Fani "Pasów" na razie trzymają się liczby 184.

Kibice udający się na mecz w niedzielę będą mogli dojechać pod stadion dwiema dodatkowymi liniami tramwajowymi (będzie tam kursować 15 oraz 4 i 14). Nie oznacza to wcale, że władze miasta zaczęły dbać w szczególny sposób o fanów piłki nożnej. Linie 4 i 14 zostały skierowane na trasę do Cichego Kącika ze względu na remont torów w innych miejscu miasta.