Dziennik Gazeta Prawana logo

Mistrz pokonał lidera. Czy to koniec kryzysu Wisły?

25 listopada 2011, 22:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mistrz pokonał lidera. Czy to koniec kryzysu Wisły?
Newspix
Ostatnio krakowskiej Wiśle się nie wiodło. Zespół przegrywał mecz za meczem. Pogrążony w kryzysie mistrz Polski w piątek zmierzył się z liderem Ekstraklasy. Po golu z rzutu karnego "Biała Gwiazda" pokonała we Wrocławiu tamtejszy Śląsk 1:0.

Do piątkowego meczu Śląsk przystąpił bez pauzującego za kartki Roka Elsnera, ale za to z powracającym po kontuzji bramkarzem Marianem Kelemenem. Od pierwszej minuty zagrał także Sebastian Mila, który w ostatnich dniach zmagał się z chorobą. Wisła przyjechała do Wrocławia m.in. bez kontuzjowanych Maora Meliksona, Radosława Sobolewskiego i Kewa Jaliensa. W składzie znalazł się natomiast Patryk Małecki, który jednak spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych.

Początek meczu był wyrównanym, choć prowadzonym w niezbyt szybkim tempie widowiskiem. Oba zespoły starały się dokładnie rozgrywać swoje akcje i w 10. minucie po uderzeniu z ostrego konta Gervasio Nuneza piłka o kilkanaście centymetrów minęła słupek bramki Śląska; chwilę później Kelemen końcówkami palców wybił piłkę po strzale Tomasza Jirsaka. W odpowiedzi groźnie z dystansu uderzał Cristian Omar Diaz, ale Sergei Pareiko zdołał sparować piłkę w bok.

W miarę upływu czasu zaczęła się jednak zaznaczać lekka przewaga Wisły. Podopieczni trenera Kazimierza Moskala mieli jednak spore problemy z wykończeniem akcji i brakowało im dokładności. Cofnięty na własną połowę Śląsk swoich szans szukał w nielicznych kontratakach i stałych fragmentach gry.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia gości, którzy już w 50. minucie cieszyli się ze zdobycia gola. Waldemar Sobota faulował w polu karnym Nuneza, sędzia bez wahania wskazał na "jedenastkę", którą na bramkę zamienił Rafał Boguski. Chwilę później mógł być remis, ale Diaz stojąc trzy metry od bramki przeniósł piłkę nad poprzeczką.

W 58. minucie znakomitej okazji nie wykorzystał także Sobota. Bardzo dobrze zachował się Pareiko, który po strzale głową pomocnika Śląska zdołał "wygarnąć" piłkę z linii bramkowej. Bramkarz Wisły popisał się znakomitym refleksem także kilka minut później, instynktownie broniąc strzał z przewrotki Diaza.

W końcówce wrocławianom brakowało pomysłu na skonstruowanie akcji ofensywnych, a goście bronili się bardzo umiejętnie i wynik spotkanie nie uległ już zmianie.

Śląsk Wrocław - Wisła Kraków 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Rafał Boguski (50-karny).

Żółta kartka - Śląsk Wrocław: Waldemar Sobota, Sebastian Mila. Wisła Kraków: Cezary Wilk, Tomas Jirsak, Michael Lamey.

Sędzia: Marcin Borski (Warszawa). Widzów 43 000.

Śląsk Wrocław: Marian Kelemen - Piotr Celeban, Jarosław Fojut, Dariusz Pietrasiak, Mariusz Pawelec - Piotr Ćwielong (46. Łukasz Madej), Sebastian Dudek, Przemysław Kaźmierczak, Sebastian Mila (77. Johan Voskamp), Waldemar Sobota (87. Tadeusz Socha) - Cristian Omar Diaz.

Wisła Kraków: Sergei Pareiko - Michael Lamey (74. Osman Chavez), Michał Czekaj, Junior Diaz, Dragan Paljic - Cezary Wilk, Gervasio Nunez, Rafał Boguski (76. Patryk Małecki), Tomas Jirsak (68. Łukasz Garguła), Ivica Iliev - Cwetan Genkow.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj