Poznaniacy fatalnie rozpoczęli rundę wiosenną, a po dwóch porażkach (z GKS Bełchatów 0:1 i Ruchem Chorzów 0:3) z pracą pożegnał się Jose Maria Bakero. Jego następca - Mariusz Rumak potrzebował trochę czasu, zanim poznańska lokomotywa wróciła na właściwe tory. W pięciu ostatnich pojedynkach lechici zdobyli 13 punktów i dogonili czołówkę tabeli.
- powiedział Kikut.
29-letni obrońca przyznał, że to ciężka praca i wewnętrzna mobilizacja każdego z zawodników zaowocowała dobrymi wynikami.
dodał Kikut.
Lech w najbliższej kolejce zagra w Warszawie z Legią, a te spotkania wywołują w poznańskim zespole zawsze dodatkową mobilizację.
- podkreślił.
Jego zdaniem trudno wskazać faworyta tego spotkania. Lech w ostatnich meczach zdobył więcej punktów od drużyny Macieja Skorży, ale według Kikuta to legioniści są głównym kandydatem do zdobycia mistrzowskiego tytułu.
- stwierdził piłkarz Kolejorza.
Kikut ubolewa nad faktem, że w Warszawie jego koledzy nie będą mogli liczyć na doping swoich fanów. We wtorek wojewoda mazowiecki, tłumacząc się względami bezpieczeństwa, podjął decyzję o zamknięciu trybuny dla kibiców gości.
podsumował.
Mecz 27. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legii z Lechem rozegrany zostanie w sobotę o godz. 13.30.