Dziennik Gazeta Prawana logo

T-Mobile Ekstraklasa: Lech zdemolował Piasta. "Kolejorz" wygrał 4:0

7 października 2012, 08:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lech przerwał serię czterech zwycięstw gliwickiego zespołu. Beniaminek w stolicy Wielkopolski zaprezentował ciekawy, odważny futbol, ale tylko w pierwszej połowie. Po przerwie dominowali już gospodarze.

Pierwsze fragmenty spotkania należały do lechitów, którzy stwarzali więcej sytuacji podbramkowych. Ale to Piast był zdecydowanie bliższy zdobycia gola. Goście egzekwowali rzut rożny, odwrócony tyłem do bramki Wojciech Kędziora uderzył głową, a piłka trafiła w słupek.

Lech atakował, ale akcje kończyły się mało precyzyjnymi strzałami, które nie mogły sprawić większych kłopotów Dariuszowi Treli. Tymczasem gliwiczanie po trafieniu w słupek poczuli się pewniej i częściej gościli przed bramką gospodarzy. Obu zespołom w konstruowaniu sytuacji nie pomagał rzęsisty deszcz, który padał niemal od samego początku spotkania.

Tuż przed końcem pierwszej połowy znów szczęście uśmiechnęło się do Lecha - po strzale z dystansu Wojciech Podgórskiego piłka odbiła się poprzeczki. Nic dziwnego, że schodzących do szatni piłkarzy "Kolejorza" żegnały pomruki niezadowolenia, a nawet gwizdy.

Sytuacja diametralnie zmieniła się po pięciu minutach drugiej połowy. Widząc nieporadność kolegów z ofensywy prawy obrońca Kebba Ceesay wziął sprawy w swoje ręce, swobodnie podprowadził piłkę i przymierzył precyzyjnie, a piłka tuż wpadła do siatki tuż przy słupku.

Piast ruszył do odrabiania strat, otworzył się i... został za to mocno skarcony. Już krótko po zdobyciu pierwszego gola "Kolejorz" miał dwie okazje do podwyższenia wyniku. Podopieczni trenera Mariusza Rumaka coraz łatwiej dochodzili do sytuacji strzeleckich i w ostatnim kwadransie całkowicie zdominowali gliwiczan, zdobywając trzy gole.

Na szczególne uznanie zasłużył Patryk Wolski, który w sobotę zadebiutował w ekstraklasie. 19-letni napastnik strzelił bramkę zaledwie trzy minuty po wejściu na boisko.

Lech Poznań - Piast Gliwice 4:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Kebba Ceesay (50), 2:0 Bartosz Ślusarski (75), 3:0 Aleksander Tonew (78), 4:0 Patryk Wolski (86).

Żółta kartka - Lech Poznań: Hubert Wołąkiewicz, Łukasz Trałka, Kebba Ceesay. Piast Gliwice: Mariusz Zganiacz.

Sędzia: Paweł Pskit (Łódź). Widzów 15 923.

Lech Poznań: Jasmin Buric - Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henriquez - Łukasz Trałka, Rafał Murawski, Szymon Drewniak (65. Aleksander Tonew) - Vojo Ubiparip (74. Jakub Wilk), Bartosz Ślusarski, Gergo Lovrencsics (83. Patryk Wolski).

Piast Gliwice: Dariusz Trela - Damian Zbozień (74. Fernando Cuerda), Adrian Klepczyński, Jan Polak, Paweł Oleksy - Matej Izvolt, Artis Lazdins, Mariusz Zganiacz (64. Pavol Cicman), Ruben Jurado (83. Adrian Sikora), Tomasz Podgórski - Wojciech Kędziora.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj