Dziennik Gazeta Prawana logo

T-Mobile Ekstraklasa: Śląsk wykorzystał swoją najgroźniejszą broń

7 grudnia 2012, 22:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Legioniści przed meczem ze Śląskiem Wrocław mówili, że najbardziej ze strony rywala boją się stałych fragmentów gry. Piłkarz Jana Urbana wiedzieli, co mówią. Gospodarze zwycięskiego gola w meczu z Legią Warszawa strzelili po rzucie rożnym.

Piłkarze Śląska do meczu z Legią wyszli zmotywowani ostatnią wygraną na wyjeździe z Lechem (3:0). Trener Levy na przedmeczowej konferencji zapowiadał, że jego podopieczni w spotkaniu z bardzo dobrze grającą jesienią Legią muszą pokazać się z jeszcze lepszej strony niż w Poznaniu.

Pierwsze minuty szlagieru ostatniej przed zimową przerwą kolejki w wykonaniu obu zespołów były dość chaotyczne. Dużo walki w środku pola i brak akcji, które mogłyby zagrozić bramce przeciwnika. Śląsk najlepszą sytuację stworzył w 17. minucie, kiedy po dobrym podaniu Przemysława Kaźmierczaka Cristian Diaz miał dogodną sytuację strzelecką. Chwilę później przed szansą zdobycia gola dla gości stanął Miroslav Radovic, który otrzymał podanie od Danijela Ljuboi, jednak źle przyjął piłkę i nie zdołał oddać strzału na bramkę Śląska. W pierwszej połowie spotkania żadna z drużyn nie dominowała na boisku.

Po zmianie strony przed szansą pokonania Mariana Kelemena stanął Ljuboja, jednak bramkarz gospodarzy popisał się doskonałą interwencją. Niewykorzystana okazja się zemściła i po chwili to piłkarze Śląska cieszyli się ze zdobycia gola. Po dośrodkowaniu Sebastiana Mili z rzutu rożnego, głową piłkę w bramce Legii umieścił Tomasz Jodłowiec.

Po wyjściu na prowadzenie podopiecznych Stanislava Levy'ego mecz nabrał tępa. Obie drużyny odważniej atakowały bramkę rywala. Goście byli bliscy wyrównania po ładnych strzałach z dystansu Radovica oraz Jakuba Koseckiego. Jednak brak dokładności i dobra postawa piłkarzy Śląska spowodowały, że mistrz Polski pokonał mistrza rundy jesiennej.

Śląsk Wrocław - Legia Warszawa 1:0 (0:0)

Bramki: 1:0 Tomasz Jodłowiec (56-głową).

Żółta kartka - Śląsk Wrocław: Tadeusz Socha, Mariusz Pawelec. Legia Warszawa: Inaki Astiz.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 25 000.

Śląsk Wrocław: Marian Kelemen - Mariusz Pawelec, Tomasz Jodłowiec, Marcin Kowalczyk, Tadeusz Socha - Przemysław Kaźmierczak, Waldemar Sobota, Rok Elsner, Sebastian Mila, Piotr Ćwielong (90+2. Mateusz Cetnarski) - Cristian Omar Diaz (90. Johan Voskamp).

Legia Warszawa: Dusan Kuciak - Artur Jędrzejczyk, Michał Żewłakow, Jakub Wawrzyniak (46. Jakub Rzeźniczak), Inaki Astiz - Miroslav Radovic, Janusz Gol (71. Michał Kucharczyk), Dominik Furman, Daniel Łukasik (86. Jorge Salinas), Jakub Kosecki - Danijel Ljuboja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj