Decyzję o pomocy dla zadłużonego Ruchu radni przegłosowali w marcu. Ponieważ klub na razie przedstawił zabezpieczenia dla sześciu milionów złotych, o tym, co zrobić z resztą dyskutowano podczas czwartkowej sesji zwołanej na wniosek prezydenta Andrzeja Kotali.
Ostatecznie przyjęto uchwałę podwyższającą o 12 mln zł kapitał miejskiej spółki Centrum Przedsiębiorczości, która ma się zająć budową stadionu dla Ruchu. Jeśli klub nie przedstawi zabezpieczeń, te środki zostaną przeznaczone na rozpoczęcie prac budowlanych.
Pożyczka była niezbędna do podjęcia starań o licencję i ma zapewnić oddłużenie zewnętrzne oraz bezpieczne funkcjonowanie "Niebieskich".
Kibice uznali, że to ważniejsze niż szybkie rozpoczęcie budowy nowego stadionu. Na prace przeznaczone były pierwotnie te pieniądze, a radni zdecydowali o ich przesunięciu.
– tłumaczył Kotala
Zabezpieczeniem spłaty pożyczki mają być m.in. majątki udziałowców klubu i akcje.
– dodał prezydent.
Jego zdaniem wynegocjowana umowa dotycząca pierwszej 6-milionowej transzy może być podpisana w piątek. – stwierdził Kotala.
Przyznał, że może dojść w przyszłości do sytuacji, w której miasto przejmie Ruch (na razie samorząd ma 22 proc. udziałów).– zaznaczył.
Działacze „Niebieskich” przeinwestowali po wywalczeniu wicemistrzostwa w 2012 roku. Potem klub korzystał z usług firmy zapewniającej płynność finansową, a konto przyszłych wpływów m.in. ze sprzedaży praw telewizyjnych. Nie wszystkie te pożyczki zostały w całości spłacone; niedawno kontrahent, po zmianach właścicielskich, postanowił zakończyć współpracę i zażądał natychmiastowego uregulowania zobowiązań. Ruch podpisał przed świętami porozumienie z funduszem, które zakłada redukcję długu z ok. 22 do 12 mln zł.
Ruch sezon regularny zakończył na ósmym miejscu i gra w grupie mistrzowskiej ekstraklasy.