Bramki: 1:0 Paweł Brożek (3), 1:1 Jarosław Fojut (32-głową), 2:1 Rafał Pietrzak (82-wolny).
Żółta kartka - Pogoń Szczecin: Jarosław Fojut, Łukasz Zwoliński, Jakub Czerwińsk
Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 9 779.
Wisła Kraków: Michał Miśkiewicz - Alan Uryga, Tomasz Cywka, Maciej Sadlok - Jakub Bartosz, Krzysztof Drzazga (46. Rafał Boguski), Petar Brlek, Patryk Małecki (76. Mateusz Zachara), Adam Mójta (69. Rafał Pietrzak) - Paweł Brożek, Zdenek Ondrasek
Pogoń Szczecin: Jakub Słowik - Adam Frączczak, Jakub Czerwiński, Jarosław Fojut, Mateusz Lewandowski (65. Spas Delew) - Adam Gyurcso, Kamil Drygas, Rafał Murawski, Mateusz Matras (88. Seiya Kitano), Ricardo Nunes - Łukasz Zwoliński (83. Dawid Kort).



Reklama

Krakowianie szybko, w 3. minucie objęli prowadzenie. Lewym skrzydłem pobiegł z piłką Patryk Małecki. Po kilkudziesięciu metrach posłał ją w pole karne, gdzie trafiła ona do Zdenka Odraska, a następnie do Pawła Brożka. Ten ostatni z łatwością umieścił ją w siatce.

Niecałe pół godziny później był już remis. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w wykonaniu Portowców źle się zachował Michał Miśkiewicz. Piłka trafiła w końcu do Jarosława Fojuta, który z bliska, głową skierował ją do siatki.

W 37. min szczecinianie byli bardzo blisko objęcia prowadzenia. Po błędzie defensywy "Białej Gwiazdy" na własnej połowie, sam na sam z golkiperem stanął Adam Gyurcso, ale Miśkiewicz obronił jego strzał.

Po przerwie obie drużyny miały okazję do strzelenia gola, ale zdobyła go tylko Wisła. Po faulu Jakuba Czerwińskiego na Mateuszu Zacharze w 82. min sędzia podyktował rzut wolny 20 m od bramki Pogoni. Celnym uderzeniem popisał się rezerwowy Rafał Pietrzak i gospodarze objęli prowadzenie.

Reklama

Kibice nie zobaczyli na boisku żadnego z dwóch piłkarzy Wisły, którzy grali na mistrzostwach Europy we Francji. Krzysztof Mączyński ma jeszcze urlop. Na ławce rezerwowych był Węgier Richard Guzmics, ale nie wszedł na murawę.

Fani Wisły dali wyraz, że dalej cenią obecnego szkoleniowca Pogoni Kazimierza Moskala, który jeszcze niedawno pracował z krakowskim zespołem, a wcześniej był jego zawodnikiem. Oklaski towarzyszyły jego prezentacji przed spotkaniem, w trakcie wznoszono okrzyki na jego cześć.