Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotto Ekstraklasa: Piotr Nowak przedłużył kontrakt z Lechią Gdańsk

23 września 2016, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Trener Lechii Gdańsk Piotr Nowak
Trener Lechii Gdańsk Piotr Nowak/PAP
Piotr Nowak przedłużył w piątek kontrakt z występującą w piłkarskiej ekstraklasie Lechią Gdańsk. Nowa umowa 52-letniego szkoleniowca ma obowiązywać do 30 czerwca 2019 roku.

Były reprezentant Polski przejął Lechię 13 stycznia i pod jego wodzą biało-zieloni zajęli w ekstraklasie piąte miejsce. Po dziewięciu kolejkach tego sezonu drużyna plasuje się na drugiej pozycji, mając tyle samo punktów co liderująca Jagiellonia Białystok – 19.

Nowak przedłużył kontrakt dwa dni po tym, jak gdańszczanie niespodziewanie odpadli po rzutach karnych w Niepołomicach w 1/8 finału Pucharu Polski z szóstym zespołem drugiej ligi Puszczą.

„Szkoda tego spotkania, bo mogliśmy w tych rozgrywkach zajść wysoko. W tym meczu realizowaliśmy swój plan i nie graliśmy może efektownie, ale nie było też takiego momentu, w którym coś nie funkcjonowało. W drugiej połowie strzeliliśmy gola i sądziliśmy, że nic złego nam się nie stanie. Tymczasem przydarzył się niepotrzebny rzut karny i gospodarze doprowadzili do remisu. Uważam, że w tej sytuacji Steven Vitoria mógł się jednak inaczej zachować. Podobnie jak arbiter, bo moim zdaniem przewinienia nie było. Takie spotkania się jednak zdarzają. Teraz przed nami ligowe spotkanie, na którym musimy się skupić” - stwierdził szkoleniowiec biało-zielonych.

W sobotę o godzinie 18. gdańszczanie zmierzą się na własnym stadionie z Ruchem, który przegrał dwie ostatnie konfrontacje w Chorzowie – w ekstraklasie 0:1 z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza oraz także w środę 0:3 z Lechem Poznań w krajowym pucharze.

Przed tym meczem Nowak podkreślił, że Lechia z rundy rewanżowej minionego sezonu i Lechia z obecnych rozgrywek znacznie się różnią, a związane jest to z sytuacją w tabeli.

„Wcześniej przyszło nam gonić czołówkę i żeby wejść do górnej ósemki musieliśmy ryzykować. Graliśmy ofensywnie i widowiskowo, ale przy okazji nadziewaliśmy się na kontry i rywale strzelali nam gole. Teraz gramy mądrzej i jesteśmy bardziej odpowiedzialni. Prezentujemy futbol wyrachowany i zbalansowany, dzięki czemu nie tracimy już tylu bramek co poprzednio. Generalnie jednak nasza filozofia nie zmieniała się, bo nadal chcemy być efektowni i efektywni" – przyznał.

Pod znakiem zapytania stoi występ w sobotnim meczu kontuzjowanych pomocników, Bułgara Simeona Sławczewa oraz Bartłomieja Pawłowskiego. W meczowej „18” ponownie może również zabraknąć miejsca dla innego zawodnika środka pola Sebastiana Mili, który w tym sezonie nie zagrał w żadnym spotkaniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Tematy: lechiaNowak
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj