Dziennik Gazeta Prawana logo

Lotto Ekstraklasa: Lechia nie potrafi wygrać na wyjeździe. Trwa dobra seria Ruchu

11 marca 2017, 20:05
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zawodnik Ruchu Chorzów Michał Koj (L) i Milos Krasic (P) z Lechii Gdańsk
Zawodnik Ruchu Chorzów Michał Koj (L) i Milos Krasic (P) z Lechii Gdańsk/PAP
Ruch Chorzów pokonał u siebie Lechię Gdańsk 2:1 w sobotnim meczu 24. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Chorzowianie nie przegrali poprzednich trzech meczów, ograli m.in. na wyjeździe mistrza Polski Legię Warszawa 3:1. Mimo to mieli przed tym spotkaniem dwa razy mniej punktów niż gdańszczanie.

Lechia czeka na wyjazdowe zwycięstwo od połowy października. W Chorzowie zagrała bez pauzujących za kartki Grzegorza Kuświka i Sławomira Peszko.

Początek spotkania należał do gospodarzy. Po szarżach szybkiego Jarosława Niezgody interweniował Duszan Kuciak. Potem jeszcze ponad poprzeczką strzelił kapitan ruchu Rafał Grodzicki, a Łukasz Moneta skiksował w polu karnym Lechii.

W miarę upływu czasu coraz częściej atakowali gdańszczanie i parę razy „zatrudnili” Libora Hrdlickę.

Tuż przed przerwą prowadzenie chorzowianom mógł dać Niezgoda. Po jego „główce” bramkarz gości z ogromnymi kłopotami wybił piłkę na róg. Gol dla gospodarzy padł sześć minut po przerwie. Po rzucie wolnym Patryka Lipskiego zza narożnika pola karnego głową zmylił własnego bramkarza obrońca Lechii Paweł Stolarski.

Trener gości Piotr Nowak szybko dokonał dwóch zmian wpuszczając na boisko Marco Paixao i Lukasa Haraslina. Miał niezwykłego „nosa”, bo kilkadziesiąt sekund później akcja rezerwowych skończyła się wyrównującą bramką.

Mecz nabrał jeszcze większych „rumieńców”. Po chwili Haraslin mógł do asysty dołożyć gola, tym razem jednak Hrdlicka złapał piłkę. Skuteczniejsi byli zawodnicy Ruchu, w 67. minucie ich szybką akcję po podaniu Łukasza Monety niemal z końcowej linii skończył z bliska Niezgoda.

Gdańszczanie ruszyli do natarcia, rywale czekali na okazję do kolejnego wypadku pod ich bramkę.

W końcówce częściej piłkę częściej mieli goście, tyle, że z ich pozycyjnego ataku niewiele wynikało, bowiem nie kończyli akcji groźnymi strzałami. I w efekcie nie wywieźli z Chorzowa nawet punktu.

Ruch Chorzów - Lechia Gdańsk 2:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Paweł Stolarski (51-samobójcza), 1:1 Marco Paixao (61), 2:1 Jarosław Niezgoda (67)
Żółta kartka - Ruch Chorzów: Michał Koj, Jakub Arak. Lechia Gdańsk: Sebastian Mila
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Widzów: 7 002
Ruch Chorzów: Libor Hrdlicka - Martin Konczkowski, Rafał Grodzicki, Michał Helik, Michał Koj (81. Paweł Oleksy) - Miłosz Przybecki (90. Miłosz Trojak), Łukasz Surma, Patryk Lipski, Maciej Urbańczyk, Łukasz Moneta - Jarosław Niezgoda (84. Jakub Arak)
Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Paweł Stolarski, Joao Nunes, Mario Maloca, Jakub Wawrzyniak - Flavio Paixao (60. Marco Paixao), Ariel Borysiuk (60. Lukas Haraslin), Milos Krasic, Simeon Sławczew (78. Sebastian Mila), Rafał Wolski - Gino van Kessel.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj