Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Cudowny gol Cernycha. Legia przegrała pierwszy raz pod wodzą Jozaka

24 września 2017, 20:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Jagiellonii Białystok Łukasz Sekulski (L) i Inaki Astiz (P) z Legii Warszawa
Piłkarz Jagiellonii Białystok Łukasz Sekulski (L) i Inaki Astiz (P) z Legii Warszawa/PAP
W starciu piłkarskiego wicemistrza Polski z mistrzem Jagiellonia okazała się lepsza od Legii. Mecz nie stał na najwyższym poziomie, ale nie brakowało walki, a o zwycięstwie gospodarzy przesądziła przepiękna bramka Litwina Fiodora Cernycha, zdobyta w końcówce spotkania.

Jagiellonia z Legią od początku niedzielnego meczu grały tak, żeby przede wszystkim nie stracić bramki, czyli z dużą odpowiedzialnością w obronie. Lepiej w mecz weszli gospodarze; już w 2. min Łukasz Sekulski, który w pierwszym składzie Jagiellonii zastąpił Cilliana Sheridana, wychodził na dobrą pozycję, ale jego rajd przerwał Michał Pazdan.

Gra przenosiła się spod jednej bramki pod drugą; w Legii dużo groźniejsze były akcje lewą stroną duetu Michał Kucharczyk - Adam Hlousek. W 11. min Damian Węglarz wybił na róg niezły strzał z dystansu właśnie Kucharczyka. W 16. min efektownie z woleja, ale niecelnie, uderzył z pola karnego Dominik Nagy.

Najlepszą akcję w tej połowie legioniści mieli w 28. min. Hlousek zagrał dokładną piłkę w pole karne do Kaspera Hamalainena, Fin uderzył płasko przy prawym słupku, ale Węglarz nie dał się pokonać. Kilka minut później Martin Pospisil "sprawdził" niezłym strzałem zza pola karnego Arkadiusza Malarza, ale i bramkarz Legii zachował czyste konto, wybijając piłkę.

Druga połowa była słabsza, a rozpoczęła się od ataków gości, którzy właściwie przez całą tę część gry mieli optyczną przewagę. Jednak niewiele z niej wynikało. Brakowało albo zdecydowania (sytuacja Dominika Nagy'a z 54. min), albo dobrze spisywała się obrona Jagiellonii. Wciąż największe zagrożenie dla gospodarzy było z lewej strony, skąd bardzo dobrze dośrodkowywał w ich pole karne Hlousek.

Nie brakowało walki, ale obie drużyny grały bez złośliwości. Gdy wszystko wskazywało, iż dojdzie do podziału punktów, strzał z serii "stadiony świata" oddał Cernych. Litewski skrzydłowy nie grał w tym meczu najlepiej, ale w 87. min po dość przypadkowym zagraniu piłki przez Artura Jędrzejczyka, przejął ją na lewym skrzydle, wbiegł do środka i oddał strzał zza pola karnego, trafiając w okienko bramki Legii.

Goście jeszcze próbowali wyrównać, ale bezskutecznie i trzy punkty zostały w Białymstoku. To pierwsze od 2009 roku zwycięstwo Jagiellonii z Legią na swoim stadionie.

Jagiellonia Białystok - Legia Warszawa 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Fiodor Cernych (87)
Żółta kartka: Jagiellonia - Ivan Runje, Piotr Tomasik
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 17 894
Jagiellonia Białystok: Damian Węglarz - Rafał Grzyb, Ivan Runje, Gutieri Tomelin, Piotr Tomasik - Taras Romanczuk, Piotr Wlazło - Przemysław Frankowski (81. Arvydas Novikovas), Martin Pospisil (90. Bartosz Kwiecień), Fiodor Cernych - Łukasz Sekulski (62. Cillian Sheridan)
Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Inaki Astiz, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Thibault Moulin (90. Jarosław Niezgoda), Michał Kopczyński - Dominik Nagy, Kasper Hamalainen, Michał Kucharczyk (75. Sebastian Szymański) - Armando Sadiku

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj