Jeszcze dłużej na zwycięstwo na boisku rywala czekają gliwiczanie, bo aż od 30 lipca. Kolejną szansę będą mieli za tydzień w Warszawie, ale będą sobie musieli radzić bez pauzujących za kartki czterech piłkarzy z podstawowego składu.

O pierwszych 20 minutach meczu w Lubinie można powiedzieć jedynie tyle, że zostały rozegrane. Optyczną przewagę miał Piast, który dłużej utrzymywał się przy piłce, którą rozgrywał na połowie rywali. Gliwiczanie wymieniali duże ilości podań, ale albo do tyłu, albo wszerz boiska.

Zagłębie natomiast cofnięte szukało sposobu na wyprowadzanie kontr, ale te szybko były rozbijane przez przyjezdnych. Na postawę lubinian wpływ mogła mieć absencja Sasy Balica, Filipa Starzyńskiego (obaj pauzowali za kartki) i Filipa Jagiełły (choroba). Zwłaszcza brak tych dwóch ostatnich był dużym osłabieniem, bo to oni przeważnie dyrygowali grą Zagłębia w środkowej strefie.

Spotkanie ożywiło się po rzucie rożnym dla Zagłębie, gdzie najpierw okazję na strzał miał Lubomir Gulda, ale został zablokowany, a dobitka Bartłomieja Pawłowskiego była niecelna. Kilka chwil później na sytuację sam na sam z bramkarzem Piasta wybiegał Damjan Bohar, ale dał się dogonić rywalom i nie oddał nawet strzału.

Groźnie zaczęło się robić również w polu karnym Zagłębia. Najpierw po przypadkowej akcji Michal Papadopulos zagrał wzdłuż bramki, ale nie było żadnego z jego kolegów, aby wepchnąć piłkę do siatki. Dwie minuty później po rzucie rożnym Tomasz Jodłowiec mocno uderzył głową, Dominik Hładun sparował ten strzał, ale wobec dobitki Jakuba Czerwińskiego był bezradny.

Goście z prowadzenia cieszyli się zaledwie cztery minuty, w czym duży udział miał strzelec gola dla Piasta. Czerwiński próbował przerwać akcję Zagłębia, ale uczynił to tak fatalnie, że Łukasz Poręba znalazł się w dogodnej sytuacji. 18-latek zdecydował się na strzał zza pola karnego i trafił niemal w samo okienko bramki Piasta.

Druga połowa zaczęła się od trzech żółtych kartek w pięć minut dla zawodników Piasta. Dla Patryka Dziczka i Papadopulosa oznaczało to przymusową karencję w następnym spotkaniu z Legią Warszawa.

Później zaatakowało Zagłębie i od razu skutecznie. Po świetnej akcji Pawłowskiego z Boharem ten drugi znalazł się sam przed Frantiskiem Plachem i mierzonym strzałem trafił do bramki.

Po wyjściu na prowadzenie lubinianie oddali inicjatywę gościom, skupili się na obronie i kontratakach. Piast uzyskał przewagę i mógł szybko doprowadzić do remisu, ale strzał Jorge Feliksa po rykoszecie minął bramkę.

Gliwiczanie atakowali i w końcu dopięli swego po akcji zmienników. Z prawej strony dośrodkował Aleksander Jagiełło idealnie na głowę Piotra Parzyszka, który nie miał problemów z pokonaniem z kilku metrów Hładuna.

Kolejne minuty było najciekawsze w całym meczu, bo obie drużyny starały się grać ofensywnie. Doskonałą szansę na gola wypracował Pawłowski, ale zamiast podawać zdecydował się na strzał z ostrego kąta i trafił tylko w boczną siatkę. W odpowiedzi kilka razy mocno zakotłowało się pod bramkę lubinian, ale piłka już nie wpadała do siatki.

W końcówce spotkania atmosferę na ławce rezerwowych Piasta podgrzały zdarzenia, po których Mikkel Kirkeskov i Joel Valencia dostali żółte kartki, co oznaczało, że nie zagrają za tydzień z Legią. Był to odpowiednio trzeci i czwarty zawodnik, który wypadł ze składu gliwiczanom z wyjazdu do Warszawy.

KGHM Zagłębie Lubin - Piast Gliwice 2:2 (1:1)
Bramki: 0:1 Jakub Czerwiński (35), 1:1 Łukasz Poręba (39), 2:1 Damjan Bohar (52), 2:2 Piotr Parzyszek (71-głową)
Żółta kartka - KGHM Zagłębie Lubin: Adam Matuszczyk, Lubomir Guldan. Piast Gliwice: Tom Hateley, Michal Papadopulos, Martin Konczkowski, Patryk Dziczek, Tomasz Jodłowiec, Mikkel Kirkeskov, Joel Valencia
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 2 148
KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun - Bartosz Kopacz, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan, Daniel Dziwniel - Bartłomiej Pawłowski (83. Jakub Mares), Adam Matuszczyk, Bartosz Slisz, Łukasz Poręba (78. Dawid Pakulski), Damjan Bohar (90+3. Łukasz Moneta) - Patryk Tuszyński
Piast Gliwice: Frantisek Plach - Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Aleksandar Sedlar, Mikkel Kirkeskov - Joel Valencia, Tom Hateley (83. Patryk Sokołowski), Tomasz Jodłowiec, Patryk Dziczek (56. Aleksander Jagiełło), Jorge Felix - Michal Papadopulos (58. Piotr Parzyszek)