Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Lech nie zawiódł. Po dobrym meczu pokonał ŁKS

3 sierpnia 2019, 22:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz ŁKS Łódź Maciej Wolski (P) i Karol Muhar (L) z Lecha Poznań podczas meczu Ekstraklasy
Piłkarz ŁKS Łódź Maciej Wolski (P) i Karol Muhar (L) z Lecha Poznań podczas meczu Ekstraklasy/PAP
Komplet widzów obejrzał w Łodzi sobotni mecz piłkarskiej ekstraklasy ŁKS – Lech Poznań. Po raz ostatni obie drużyny spotkały się na tym szczeblu rozgrywek w sezonie 2011/2012. Drużyna z Poznania pokonała wtedy łodzian 5:0 (mecz rozgrywany był w Bełchatowie) i u siebie 4:0. Teraz po siedmiu latach doszło do ponownego pojedynku. 

Mimo że ŁKS był chwalony za swoją grę w dwóch poprzednich kolejkach, to faworytem spotkania był Lech. Faworyt nie zawiódł i pokonał beniaminka ekstraklasy 2:1. Już pierwsza akcja gości w pierwszej minucie mogła im przynieść bramkę, ale po strzale Tymoteusza Puchacza z kilku metrów piłka trafiła w boczną siatkę. Trzy minuty później było już 1:0 dla gości. Amaral dostał prostopadłe podanie z środka boiska, wbiegł w pole karne i płaskim strzałem pokonał Michała Kołbę. Kibice i piłkarze czekali jeszcze na sprawdzenie VAR i po chwili gol został zaliczony.

W pierwszych minutach łodzianie byli bezradni. Nie potrafili sforsować dobrze grającej obrony gości, którzy groźnie kontratakowali. Z kolei zawodnicy ŁKS popełniali dużo błędów w obronie. Gospodarze groźnie zaatakowali dopiero po ponad kwadransie gry. W ciągu kilku minut dwukrotnie strzelał Rafał Kujawa a później Dani Ramirez.

Ten ostatni w 32. minucie znalazł się w polu gości i wyrównał. Łodzianie długo nie cieszyli się z remisu. Dwie minuty później – po strzale Darko Jevica - Lech ponownie objął prowadzenie.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków jednej i drugiej drużyny. Zarówno goście jak i gospodarze mieli swoje szanse, ale ich nie wykorzystali. Z upływem minut przewagę zdobył ŁKS. Jego ataki były coraz groźniejsze, ale nie przyniosły bramki. Lech umiejętnie się bronił, wykorzystując każdą okazję do kontrataku. Ostatnie pół godziny to zdecydowana przewaga gospodarzy. ŁKS atakował, ale bezskutecznie.

ŁKS Łódź - Lech Poznań 1:2 (1:2)
Bramki: 0:1 Joao Amaral (4), 1:1 Dani Ramirez (32), 1:2 Darko Jevtic (34)
Żółta kartka - ŁKS Łódź: Maciej Wolski, Artur Bogusz, Ricardo Guima. Lech Poznań: Pedro Tiba, Joao Amaral, Karlo Muhar, Filip Marchwiński
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz)
Widzów: 5 452
ŁKS Łódź: Michał Kołba - Artur Bogusz, Maksymilian Rozwandowicz, Jan Sobociński, Adrian Klimczak (46. Jan Grzesik) - Dani Ramirez, Bartłomiej Kalinkowski (46. Ricardo Guima), Łukasz Piątek, Maciej Wolski (61. Wojciech Łuczak), Pirulo - Rafał Kujawa
Lech Poznań: Mickey van der Hart - Robert Gumny, Thomas Rogne, Dorde Crnomarkovic, Tymoteusz Puchacz - Joao Amaral (73. Filip Marchwiński), Karlo Muhar, Darko Jevtic (85. Jakub Moder), Pedro Tiba, Kamil Jóźwiak - Christian Gytkjaer (81. Paweł Tomczyk)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj