Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekstraklasa: Jagillonia zmarnowała dwa rzuty karne, a mecz kończyła w "10"

21 grudnia 2019, 22:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Piłkarz Górnika Zabrze Paweł Bochniewicz (P) i Tomas Prikryl (L) z Jagiellonii Białystok podczas meczu Ekstraklasy
Piłkarz Górnika Zabrze Paweł Bochniewicz (P) i Tomas Prikryl (L) z Jagiellonii Białystok podczas meczu Ekstraklasy/PAP
Górnik Zabrze wygrał u siebie z Jagiellonią Białystok 3:0 w ostatnim meczu 20. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Goście nie wykorzystali dwóch rzutów karnych, a kończyli spotkanie w osłabieniu po czerwonej kartce Andreja Kadleca.

Goście przyjechali do Zabrza podbudowani zwycięstwem nad Lechią Gdańsk, odniesionym pod wodzą tymczasowego szkoleniowca Rafała Grzyba, który zastąpił Ireneusza Mamrota.

W składzie „Jagi” zabrakło napastnika Patryka Klimali, pauzującego z powodu nadmiaru żółtych kartek.

Zabrzanie grali o poprawę nastrojów przed zimową przerwą i wyrwanie się ze strefy spadkowej.

Przed meczem w Zabrzu zaczęło solidnie padać, boisko zrobiło grząskie. Najwyraźniej nie przeszkadzało to piłkarzom, bo już w 4. minucie padł gol. W sytuacji sam na sam z białostockim bramkarzem tylko w słupek trafił Jesus Jimenez, ale skutecznie dobił drugi Hiszpan Igor Angulo.

Przyjezdni od razu „przycisnęli” rywali, chcąc jak najszybciej wyrównać. Mieli ku temu kilka dobrych okazji. Sędzia nie uznał im gola zdobytego ze spalonego, potem po uderzeniu Andreja Kadleca piłka odbiła się od poprzeczki, wreszcie rzut karny zmarnował Jesus Imaz, pudłując z 11. metrów.

Piłkarze trenera Marcina Brosza przetrwali te trudne chwile i próbowali szczęścia w szybkich kontrach. Mogło to przynieść skutek, bo sytuacji sam na sam z Grzegorzem Sandomierskim nie wykorzystał Jimenez, a strzał Angulo został obroniony.

Drugą połowę ofensywniej zaczęli przyjezdni, choć długo nie potrafili stworzyć zagrożenia pod bramką Martina Chudego. Chwilami piłkarze musieli się zmagać z nieprzewidywalnymi „zachowaniami” piłki na namokniętej trawie.

W 57. minucie zabrzański bramkarz został zmuszony do dużego wysiłku po silnym strzale Juana Camary. Skuteczniejsza była odpowiedź Górnika. W polu karnym gości został zablokowany Angulo, piłka trafiła pod nogi Jimeneza i po chwili ugrzęzła w siatce.

Podopieczni Rafał Grzyba nie rezygnowali z walki o zmianę wyniku i blisko zdobycia kontaktowego gola był Camara. Jego uderzenie nad poprzeczkę sparował Chudy. Jeszcze lepszą okazję miał w 67. minucie Taras Romanczuk, który nie potrafił pokonać golkipera zabrzan z rzutu karnego.

Jagiellonia kończyła mecz w 10., bowiem w 84. minucie za drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, musiał opuścić boisko Kadlec. Wykorzystali to chwilę potem rywale. Trzecią bramkę zdobył Angulo, ustalając wynik.

Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok 3:0 (1:0)
Bramki: 1:0 Igor Angulo (4), 2:0 Jesus Jimenez (59), 3:0 Igor Angulo (86)
Żółta kartka - Górnik Zabrze: Boris Sekulic, Kamil Zapolnik, Mateusz Matras. Jagiellonia Białystok: Bartosz Kwiecień, Andrej Kadlec, Tomas Prikryl, Martin Pospisil
Czerwona kartka za drugą żółtą - Jagiellonia Białystok: Andrej Kadlec (84)
Sędzia: Bartosz Frankowski (Toruń)
Widzów: 10 025

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj