W początkowych minutach spotkania częściej przy piłce utrzymywali się piłkarze Korony, ale to goście stworzyli sobie pierwszą groźną sytuację. W piątej minucie zakotłowało się w polu karnym kielczan, ale obrońcy gospodarzy zażegnali niebezpieczeństwo. Trzy minuty później blisko objęcia prowadzenia była drużyna ze stolicy regionu świętokrzyskiego. Z rzutu wolnego z odległości około 30 metrów uderzył Petteri Forsell, a Dusan Kuciak z najwyższym trudem wybił piłkę, która odbiła się od poprzeczki i wyszła na rzut rożny.

Reklama

W 15. min obrońca Lechii Filip Mladenovic dośrodkował piłkę w pole karne rywala, ale Omran Hajdary w sytuacji sam na sam z bramkarzem Korony posłał piłkę obok bramki. Po kolejnych trzech minutach goście objęli już prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Mladenovica, Flavio Paixao głową zdobył swoją dziesiątą bramkę w tym sezonie. Zespół z Kielc mógł błyskawicznie doprowadzić do wyrównania, ale uderzenia głową Bojana Cecarica było niecelne.

W 28. min efektowny rajd przeprowadził Adnan Kovacevic, który podał do Mateja Pucko, ale strzał Słoweńca został zablokowany. Niewykorzystana przez kielczan sytuacja mogła zemścić się pięć minut później, ale uderzenie pomocnika gdańszczan Conrado było minimalnie niecelne. W 42. min trener Korony musiał dokonać pierwszej zmiany. Miejsce kontuzjowanego Marcina Cebuli zajął Michal Papadopulos. Czeski napastnik w doliczonym czasie pierwszej połowy mógł doprowadzić do wyrównania, ale nie uderzył precyzyjnie, a zamykający akcję Cecaric nie zdołał sięgnąć piłki.

Na początku drugiej połowy spotkania gdańszczanie mogli podwyższyć prowadzenie. Tomasz Makowski dośrodkował w pole karne Korony, ale uderzenie Haydary’ego w świetnym stylu obronił Marek Kozioł. Chwilę później szansę mieli gospodarze, ale Kuciak obronił strzał Forsella. Fiński piłkarz w 58. min było ponownie bliski zdobycia bramki. Jego strzał z rzutu wolnego trafił jednak w porzeczkę, a dobitka Mateja Pucko nie trafiła w światło bramki Lechii. Przy minuty później ambitni kielczanie wreszcie dopięli celu. Po podaniu Cecarica wyrównującą bramkę zdobył Papadopulos.

W 66. min niesieni gorącym dopingiem kielczanie mogli już prowadzić, ale po strzale Pucki doskonałą interwencją popisał się Kuciak. Piłkarze Korony za wszelką cenę dążyli do zdobycia kolejnego gola, a pod bramką Lechii kilkakrotnie było bardzo gorąco. W 83. min bliski szczęścia był Milan Radin, ale posłał piłkę nad poprzeczką bramki gości.

Atakujący kielczanie na chwilę zapomnieli o obronie i zostali za to skarceni. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry po podaniu Jarosława Kubickiego zwycięską bramkę dla zespołu trenera Piotra Stokowca zdobył Maciej Gajos. W ostatniej minucie spotkania czerwoną kartkę otrzymał kapitan Korony Adnan Kovacevic, który sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Flavio Paixao.

Korona Kielce - Lechia Gdańsk 1:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Flavio Paixao (18-głową), 1:1 Michal Papadopulos (61), 1:2 Maciej Gajos (89)
Żółta kartka - Korona Kielce: Marek Kozioł, Petteri Forsell. Lechia Gdańsk: Conrado, Kristers Tobers, Michał Nalepa, Filip Mladenovic, Mario Maloca. Czerwona kartka - Korona Kielce: Adnan Kovacevic (90+5-faul)
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 4 150
Korona Kielce: Marek Kozioł - Mateusz Spychała, Adnan Kovacevic, Ivan Marquez, Erik Pacinda - Marcin Cebula (42. Michal Papadopulos), Milan Radin, Rodrigo Zalazar (87. D'Sean Theobalds), Petteri Forsell, Matej Pucko - Bojan Cecaric
Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Rafał Kobryń, Michał Nalepa, Mario Maloca, Filip Mladenovic - Omran Haydary (69. Kenny Saief), Kristers Tobers, Tomasz Makowski (80. Jarosław Kubicki), Maciej Gajos, Conrado (62. Rafał Pietrzak) - Flavio Paixao