Zagraniczny kierunek wybrało w styczniu dziewięć klubów: broniąca tytułu Legia Warszawa, Podbeskidzie Bielsko-Biała, Lech Poznań, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice, Stal Mielec, Raków Częstochowa, KGHM Zagłębie Lubin oraz Śląsk Wrocław.
Najbardziej imponująco wyglądają przygotowania legionistów. Mistrz Polski poleciał do odległych Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a podczas długiego zgrupowania w Dubaju spotka się w sparingach m.in. z uczestnikami jesiennej edycji fazy grupowej Ligi Mistrzów - Dynamem Kijów i rosyjskim FK Krasnodar.
Podbeskidzie wybrało Chorwację, zaś siedem pozostałych klubów - Turcję (najczęściej miejscowość Belek w prowincji Antalya).
Ostatnie w tabeli Podbeskidzie według pierwotnych planów miało przygotowywać się w kraju. Niedawno władze klubu zmieniły jednak zdanie z powodu prognoz, według których do Bielska-Białej i okolic nadciągnie wkrótce "prawdziwa zima".
- powiedział prezes Podbeskidzia Bogdan Kłys.
Lech w miejscowości Belek przygotowuje się do rundy wiosennej już od sześciu lat. Tym razem nie obyło się bez drobnych perypetii. Jak przyznał trener Dariusz Żuraw, nie tylko pandemia koronawirusa była tego powodem.
– zaznaczył.
Wicemistrz Polski podczas dwutygodniowego pobytu m.in. po raz trzeci z rzędu zmierzy się z Szachtarem Donieck, który w ubiegłym roku sam zaproponował poznaniakom sparing.
– podkreślił trener "Kolejorza".\
Kolejny raz Turcję wybrał też m.in. Piast, który wcześniej przez wiele lat gościł w Hiszpanii. Antalya to szczęśliwy kierunek dla gliwickiego zespołu, który w 2019 roku - po takich przygotowaniach - zdobył mistrzostwo Polski, a w ubiegłym sezonie zajął trzecie miejsce.
- przyznał dyrektor sportowy klubu Bogdan Wilk.
Pozostałe zespoły przygotowują się w Polsce, choć niewykluczone, że któryś z nich - wobec nadciągających mrozów - jeszcze w ostatniej chwili zmieni plany. To może być jednak bardzo trudne.
Górnik Zabrze, jako jedyny tej zimy z ekstraklasy, miał lecieć na Cypr, ale ostatecznie zrezygnował z wyjazdu.
Po pierwsze, w zespole odnotowano kilku pozytywnych wyników testów na koronawirusa, a poza tym na Cyprze wprowadzono nowe obostrzenia w związku z pandemią. Lockdown ma obowiązywać do 31 stycznia.
- przyznał prezes Górnika Dariusz Czernik.
Mniejsze niż rok temu zainteresowanie zagranicznymi wyjazdami wśród części polskich klubów wynika głównie z konsekwencji pandemii. Nie chodzi tylko o ryzyko zakażenia. Niektóre kraje, będące dotychczas atrakcyjnym miejscem na zgrupowania, wprowadziły szereg restrykcji i wyjazd mógłby wiązać się z komplikacjami. Nawet takimi, że już na miejscu brakowałoby rywali do sparingów.
Są też inne powody - choćby wyjątkowo krótka w tym roku przerwa zimowa w PKO BP Ekstraklasie, trwająca tylko do 29 stycznia. W przeszłości w tym czasie rozgrywano dopiero pierwsze sparingi na zagranicznych zgrupowaniach.
Dochodzą również sprawy finansowe. Wprawdzie koszty zagranicznego zgrupowania czasami są tylko niewiele większe niż dłuższe obozy przygotowawcze w Polsce, ale w czasie pandemii kluby muszą zaciskać pasa.
Istotnym powodem rezygnacji z zagranicznych wyjazdów są coraz lepsze ośrodki przygotowawcze w Polsce. Niektóre bazy należą właśnie do klubów ekstraklasy.
Przykładem Cracovia, która do drugiej części sezonu ekstraklasy przygotowuje się w nowym ośrodku w Rącznej, leżącej 10 kilometrów od stolicy Małopolski.
"Cracovia Training Center" powstało na blisko dziewięciu hektarach. W ośrodku znajdują się cztery pełnowymiarowe boiska trawiaste, dwa ze sztuczną nawierzchnią. Ponadto powstał m.in. mały stadion z trybuną na 500 miejsc i podgrzewaną murawą.
– tłumaczył szkoleniowiec Cracovii Michał Probierz.
Bardzo blisko na zgrupowanie ma także Warta Poznań. Beniaminek przygotowuje się w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie w trakcie sezonu rozgrywa mecze w roli gospodarza.
Z uwagi na pandemię w kraju pozostała Lechia Gdańsk, która trenuje na swoich obiektach. Podobnie Pogoń Szczecin, choć tam rozpatrywano wcześniej - w razie nagłej potrzeby - ewentualnie krótki wyjazd. Wisła Kraków formę szlifuje w ośrodku w Myślenicach. Natomiast jej imienniczka z Płocka rozpoczęła właśnie zgrupowanie w Siedlcach.
Kluby zaplecza ekstraklasy też nie były jednomyślne, jeżeli chodzi o miejsca przygotowań. Turecki kierunek wybrały np. oba łódzkie zespoły - Widzew i ŁKS. Ale np. Miedź Legnica pozostała w kraju.
– zauważył trener Miedzi Jarosław Skrobacz.
- dodał.
(PAP)
bia/ rcz/ lic/ gir/ marw/ gw/ pp/