W środowy wieczór, w pierwszym meczu tej serii, wicelider Raków Częstochowo bezbramkowo zremisował w Białymstoku z Jagiellonią, co sprawiło, że Legia – bez wychodzenia na boisko – zagwarantowała sobie mistrzostwo w rozgrywkach 2020/2021. "Wojskowi" mają dziewięć punktów przewagi nad Rakowem i Pogonią Szczecin na trzy kolejki przed końcem ligi i do tego lepszy bilans bezpośrednich gier z obydwoma rywalami.

Reklama

Trener Legii Czesław Michniewicz jest w komfortowej sytuacji. W trzech ostatnich spotkaniach – z Wisłą oraz będącymi na końcu stawki PGE FKS Stalą Mielec i Podbeskidziem Bielsko-Biała – ma okazję sprawdzić zawodników, którzy dotąd mniej występowali, albo tych z wygasającymi wkrótce kontraktami. A to dość duża grupa.

Udział w sukcesie miało aż 31 piłkarzy, w tym dwóch bramkarzy: 41-letni Artur Boruc i 19-letni Cezary Miszta.

W poprzednim roku legioniści rozegrali dwa spotkania z "Białą Gwiazdą" na wyjeździe i obydwa wygrali – 2:1 i 3:1. U siebie ostatni raz zmierzyli się z krakowską Wisłą jesienią 2019 i triumfowali aż 7:0. Wtedy to też była 28. kolejka, a wysokie zwycięstwo zapewniło Legii pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym.

Teraz nie ma dodatkowej rywalizacji w grupie mistrzowskiej i już w kwietniu stołeczny zespół zagwarantował sobie 15. mistrzostwo w historii, a siódme od 2013 roku. Po 14 mają Górnik Zabrze i Ruch Chorzów, a 13 – Wisła Kraków.

Tak jak przed półtora rokiem, tak i obecnie krakowianie bardzo słabo spisują się w ekstraklasie. Ostatnio zremisowali 0:0 w derbach z Cracovią, a wcześniej przegrali z KGHM Zagłębiem Lubin 1:4, Wartą Poznań 0:1, Rakowem 1:2 i Podbeskidziem 0:2.

W tabeli Wisła plasuje się na 12. pozycji z przewagą pięciu "oczek" nad ostatnim Podbeskidziem. W tym sezonie elitę opuści tylko jedna drużyna.

W tej kolejce wicelider Raków już podzielił się punktami z Jagiellonią, ale dalej ma trzy mecze do rozegrania w sezonie, bowiem 5 maja zmierzy się w zaległym spotkaniu ze Stalą w Mielcu. Pogoń z kolei w sobotę podejmie Wartę, jedno z objawień rozgrywek. Być może o wicemistrzostwie zadecyduje dopiero ostatnia kolejka (16 maja) i mecz Pogoni z Rakowem.

Za plecami najlepszej trójki trwa walka o czwarte miejsce. W pięciodrużynowym peletonie nie ma wyraźnego faworyta, a różnica wynosi 1 pkt. Bardzo ciekawie zapowiadają się piątkowe, dolnośląskie derby Śląsk Wrocław (38 pkt) - KGHM Zagłębie (39). Tego samego dnia Lechia (38) zagra w Płocku z Wisłą (29), a Piast (39) spotka się w poniedziałek z Podbeskidziem (24).

W pierwszomajową sobotę Lech zagra z walczącą o utrzymanie Stalą. Dziesiąty w klasyfikacji "Kolejorz" ostatnio uległ "Góralom" z Bielska-Białej 0:1. Mielczanie z kolei wygrali z "Portowcami" ze Szczecina w takich rozmiarach. I Stal, i Podbeskidzie mają po 24 punkty, ale pierwszy z wymienionych klubów rozegrał 26 meczów, a drugi 27.

W niedzielę, 2 maja odbędzie się w finał Pucharu Polski - w Lublinie Raków zagra z pierwszoligową Arką Gdynia.

Program 28. kolejki: środa, 28 kwietnia Jagiellonia Białystok - Raków Częstochowa 0:0 piątek, 30 kwietnia Wisła Płock - Lechia Gdańsk (godz. 18.00, sędzia: Łukasz Szczech, Warszawa) Śląsk Wrocław - KGHM Zagłębie Lubin (20.30, Mariusz Złotek, Stalowa Wola) sobota, 1 maja Legia Warszawa - Wisła Kraków (15.00, Szymon Marciniak, Płock) Pogoń Szczecin - Warta Poznań (17.30, Daniel Stefański, Bydgoszcz) Lech Poznań - PGE FKS Stal Mielec (20.00, Jarosław Przybył, Kluczbork) poniedziałek, 3 maja Piast Gliwice - Podbeskidzie Bielsko-Biała (15.00, Krzysztof Jakubik, Siedlce) Cracovia Kraków - Górnik Zabrze (17.30, Damian Kos, Gdańsk)